
Część rodzin smoleńskich sprzeciwia się ekshumacji swoich bliskich, napisała w tej sprawie apel do prokuratury i z nadzieją czeka na głos Kościoła w tej sprawie. A tu ciągle cisza. Kard. Kazimierz Nycz dał im właśnie do zrozumienia, że nie mają na co liczyć. – Nie spodziewałbym się oficjalnej wypowiedzi Kościoła, ponieważ nigdy nie wypowiadaliśmy się, komentując działania prokuratury - mimo że niektórzy tak robią - i pewnie nie będziemy tego robić – powiedział w RMF FM.
REKLAMA
Kardynał Nycz był gościem Roberta Mazurka. Zaznaczył, że nie wypowiada się w imieniu Episkopatu, tylko swoim własnym. – Duchowo i empatycznie jestem absolutnie po stronie rodzin, które mają pytania, wątpliwości, jest im przykro, że będą musieć traumę sprzed 6 lat przeżywać w pewnym sensie raz jeszcze. Rozumiem ich – powiedział.
Ale, jego zdaniem, stanowiska Kościoła w sprawie ekshumacji ofiar smoleńskich, raczej spodziewać się nie należy. – Natomiast trzeba bardzo wyraźnie społeczeństwu wyjaśniać, dlaczego to jest konieczne, co może zmienić, co może wnieść nowego, bo w przeciwnym wypadku rodziny i nie tylko rodziny, mogą mieć wątpliwości – stwierdził.
Tutaj pisaliśmy o liście otwartym z apelem części rodzin smoleńskich. Czytamy w nim m.in. :"Po sześciu latach od tych strasznych dni stajemy samotni i bezradni wobec bezwzględnego i okrutnego aktu: nasi Bliscy mają być wyciągnięci z grobów, wbrew uświęconemu tabu, aby nie zakłócać spokoju zmarłym, pochowanym z najwyższą czcią".
Małgorzata Rybicka, wdowa po pośle PO, Arkadiuszu Rybickim, mówiła nam kilka dni temu, że sama zamierza zwrócić się z prośbą do hierarchów Kościoła katolickiego, by wypowiedzieli się na ten temat.
źródło:rmf24.pl
