
– Udało się nadać ogólnonarodowy charakter temu wydarzeniu – mówił z dumą prezes Telewizji Polskiej w TVP Info. Jacek Kurski przedstawił dane, z których wynika, że w sylwestrową noc TVP pozostawiła konkurencję w tyle. A hitem Sylwestra w Zakopanem był występ Zenka Martyniuka z Marylą Rodowicz tuż przed północą.
Kurski przyznał, że pomysł organizacji imprezy w stolicy Tatr był ryzykowny. Decyzja w tej sprawie zapadła niemal w ostatniej chwili. Najpierw TVP zrezygnowała z Sylwestra we Wrocławiu i zdecydowała się na Toruń, potem zrezygnowała z Torunia i postanowiła urządzić Sylwestra w Zakopanem. Wiadomo - i tak na świętowanie nadejścia Nowego Roku przyjeżdżają tu tysiące ludzi, więc publiczność na miejscu jest gwarantowana. A jeszcze większe niż zwykle korki? A brak miejsc noclegowych? TVP machnęła na to ręką.
Zapewne właśnie z tego powodu władze Telewizji Polskiej w sposób skandaliczny potraktowały legendarny zespół Skaldowie. Na moment przed Sylwestrem muzyków poinformowano, że jednak nie wystąpią.
Centrum Informacyjne TVP
Na scenie zabrakło więc miejsca dla Skaldów. Jacek Kurski postawił na rozrywkę, nazwijmy to delikatnie, bardzo mało ambitną. Do historii przejdzie jako prezes TVP, który do mediów publicznych wpuścił disco-polo. Bo to, co wypada Polsatowi, Telewizji Polskiej już nie wypada. Mimo iż od początku było wiadomo, że Zenek Martyniuk może zagwarantować Telewizji Polskiej wysoką oglądalność.
I tak też się stało. Jak podaje TVP Info, w każdej minucie TVP2 śledziło ponad 3,5 mln widzów (to jest 27 proc. udziału w widowni), katowicki sylwester w Polsacie oglądało 2,8 mln widzów (21 proc. udziału), a koncert TVN przed Pałacem Kultury w Warszawie 1,6 mln widzów (9. proc. udziału). W najlepszym momencie transmisji Sylwester z Zakopanego oglądało nawet ponad 5 mln widzów.
Jacek Kurski
prezes TVP
Bez wątpienia dla Jacka Kurskiego to była wspaniała noc. W telewizyjnej relacji z Zakopanego kamery raz po raz pokazywały prezesa jak radośnie podryguje.
źródło: TVP Info
