
Ma zaledwie 26 lat, żadnego dyplomu uczelni wyższej, w jego CV większość za najważniejszy punkt uznaje epizodyczną pracę na zapleczu prowincjonalnej apteki. Pomimo tego Bartłomiejowi Misiewiczowi nie tylko udało się sięgnąć po ważną rządową posadę, ale i uzyskać pozycję jednego z najbardziej wpływowych polityków w Polsce, którego ruszyć nie może nawet prezes Kaczyński. Jak kują się takie kadry? Być może odpowiedź znajdujemy w jego licealnej przeszłości.
Nazywam się Bartłomiej Misiewicz, ubiegam się o fotel Przewodniczącego Samorządu Uczniowskiego. Posiadam spore doświadczenie w tego typu działalności. Byłem między innymi Wiceprzewodniczącym Młodzieżowej Rady Dzielnicy Bielany m.st. Warszawy, przedstawicielem Polskiej Federacji Młodzieży w Warszawie. Obecnie pracuję w Kancelarii Sejmu jako asystent społeczny Posła na Sejm RP Artura Zawiszy, a także pełnię obowiązki Przewodniczącego SU w XII LO, więc jestem na bieżąco ze sprawami szkolnymi.
Mój program nastawiony jest przede wszystkim na kultywowanie tradycji szkolnych (np. Heca). Priorytetem jest dla mnie wzmocnienie pozycji Samorządu Uczniowskiego, a tym samym Waszego głosu w sprawach podejmowanych przez Radę Rodziców lub Grono Pedagogiczne Czytaj więcej
Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl
