
Jarosław Kaczyński wyjaśnił czym jest osławiona "lista zagrożonych". Niestety, prezes PiS nie ujawnił ani jednego nazwiska. Ale stwierdził, że generał Petelicki był "wśród tych, co za dużo mówią".
Śmierć generała Petelickiego wzbudziła wśród polityków spore kontrowersje. Szczególnie prawica kwestionuje fakt, jakoby były dowódca GROM miał dokonać samobójstwa. Prezes PiS stwierdził nawet kilka dni temu, że Petelicki znajdował się na "liście zagrożonych" - osób, które "za dużo wiedzą". Dziś to określenie wyjaśnił, chociaż krążyły też plotki, że ten termin stworzyła Jadwiga Staniszkis.
Jarosław Kaczyński
Prezes Prawa i Sprawiedliwości
Jarosław Kaczyński stwierdził też, że informacje, które posiadają "osoby zagrożone", dotyczą "okresu założycielskiego III RP, faktów gospodarczych i politycznych". Prezes twierdzi nawet, że tacy ludzie mogliby ujawnić obecność służb specjalnych we wszystkich partiach. Kaczyński poddaje też w wątpliwość główną teorię o śmierci generała Petelickiego.
Jarosław Kaczyński
Prezes Prawa i Sprawiedliwości
Oczywiście, zdaniem prezesa, media, które nie kwestionują wersji o samobójstwie, próbują "wyciszać pytania w niewygodnej dla władzy sytuacji, bo przecież gen. Petelicki w ostatnich latach krytycznie oceniał obóz rządzący".
