Bartłomiej Misiewicz zawiesił publiczną aktywność tylko na krótko. W czwartek postanowił o sobie przypomnieć.
Bartłomiej Misiewicz zawiesił publiczną aktywność tylko na krótko. W czwartek postanowił o sobie przypomnieć. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Bartłomiej Misiewicz nie pozwala o sobie zapomnieć. Po krótkiej przerwie w aktywności publicznej szef gabinetu politycznego ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza wrócił w swoim wyjątkowym, bezczelnym stylu.

REKLAMA
Pretekst ku temu powrotowi Bartłomiej Misiewicz zawdzięcza wicepremierowi, ministrowi kultury i dziedzictwa narodowego prof. Piotrowi Glińskiemu. – Takie zachowanie nie przystoi żołnierzowi, nie ma sensu się odnosić do słów osoby, która została zdymisjonowana. Komentarze gen. Różańskiego krytykujące jego następców to dziecinada – oznajmił wczoraj na antenie TVN24.
Na te słowa postanowił odpowiedzieć były współtwórca polskiej doktryny obronnej i były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. bryg. prof. Stanisław Koziej. "Panie Premierze, jak na czymś się nie znam, to lepiej powiedzieć nie znam się" - napisał na Twitterze. "Pan premier klasy wypowiedzi powinien się uczyć jednak od Mirosława Różańskiego, a nie od Bartłomieja Misiewicza" – skomentował ten wpis dr inż. Maciej Lasek, były szef Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. I dołączył do dyskusji wspomnianego gen. Różańskiego, oraz Bartłomieja Misiewicza.
Szef gabinetu politycznego ministra obrony narodowej mógł to taktownie przemilczeć, ale z takiej okazji nie skorzystał. "Jak tylko Pan się nauczy, że brzoza nie urywa skrzydła dużego samolotu" – oto odpowiedź, którą uznał za najlepszy argument w obronie klasy wypowiedzi swojej i innych polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Nie wiadomo tylko, czy ten tweet to już zapowiedź powrotu Bartłomieja Misiewicza do pracy na pełnych obrotach. W środę naTemat skierowało bowiem do MON serię pytań dotyczących obecnej pozycji tego niezwykle wpływowego 26-letniego polityka w resorcie. Pytaliśmy m.in. o to, czy Bartłomiej Misiewicz wciąż przebywa na urlopie. "Odbiera dni wolne za pracę poza normalnymi godzinami pracy" - odpowiedziało nam MON.

Napisz do autora: jakub.noch@natemat.pl