"American Honey", "Mad Max", a wkrótce film von Triera. Ta wschodząca gwiazda kina to wnuczka Elvisa Presleya

27-letnia Riley Keough stosunkowo długo zwlekała z debiutem filmowym. Wkrótce wystąpi w najnowszym filmie Larsa von Triera.
27-letnia Riley Keough stosunkowo długo zwlekała z debiutem filmowym. Wkrótce wystąpi w najnowszym filmie Larsa von Triera. Fot. Kadr z filmu "American Honey"
W "American Honey" Riley Keough staje się pozbawioną skrupułów członkinią grupy prawdziwych wagabundów, którzy przemierzają Amerykę w poszukiwaniu wolności i szczęścia. Jej angaż do obsypanym nagrodami filmie Andrei Arnold nie jest przypadkowy. Młoda aktora konsekwentnie buduje swoją pozycję w Hollywood, za swój główny atut uznając talent, a nie nazwisko słynnego dziadka, Elvisa Presleya.


Riley Keough nie chce być znana wyłącznie jako wnuczka jednego z największych muzyków wszech czasów, bardziej interesuje ją stanie się rozpoznawalną za sprawą swoich ról. Karierę rozpoczęła w 2010 roku, kiedy wystąpiła w filmie "The Runaways: Prawdziwa historia" u boku Kirsten Stewart, do której, ze względu na podobny typ urody, bywa zresztą porównywana. W filmie niknęła w cieniu gwiazdy "Zmierzchu" i Dakoty Fanning, ale rola wystarczyła, by Riley dostała angaż do kolejnego dużego projektu, "Dobrego doktora".


Tym razem była to już rola pierwszoplanowa i to u boku Orlando Blooma. Opowieść o pacjentce szpitala, którą zakochany w niej doktor stara się jak najdłużej zatrzymać w placówce, nie należała może do wybitnych osiągnięć światowej kinematografii, ale cel 22-letniej wówczas Keough został osiągnięty - została zauważona, otwierały się przed nią kolejne drzwi.

Minęło jeszcze kilka lata wypełnionych filmami o wampirach i romansach, aż wreszcie do wnuczki Presleya los znów się uśmiechnął - została zaangażowana do "Mad Max: Na drodze gniewu". Na uroczystej premierze filmu stawiła się razem z mamą, Lisą Marie Presley i babcią Priscillą Presley, byłą żoną króla rock'n'rolla. Występ w filmie George'a Millera miał dla Riley jeszcze inne konsekwencje. Na planie poznała kaskadera Bena Smitha Petersona, który wkrótce został jej mężem.

W międzyczasie Keough spróbowała też swoich sił na małym ekranie, udowadniając przy tym, że nie boi się odważnych, rozbieranych scen. W serialu "The Girlfirend Experience" zagrała studentkę prawa, która postanawia zaznajomić się z profesja ekskluzywnej prostytutki. W wywiadzie udzielonym The Independent Keugh komentowała nawet – To zabawne, ale to nie było dla mnie wyzwanie, to było wyzwolenie.

Od tygodnia aktorkę możemy podziwiać w "American Honey", w którym dołączyła do grona beztroskich dzieciaków przemierzających USA, z namaszczeniem oddających się przeróżnym rytuałom, bawiącym się, pijącym na umór i poszukującym miłości i wolności, a odnajdującym niestety wciąż tę sama pustkę. Riley występuje w filmie jako Krystal, dziewczyna kontrolująca, przynajmniej z pozoru, wydatki i zyski ich małej społeczności. Aktorka jest też zaangażowana w najnowszy projekt Larsa von Triera. W jego dramacie "The House That Jack Built" wystąpi u boku Umy Thurman.


Napisz do autora: lidia. pustelnik@natemat.pl

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Franek Sterczewski zdradza plan na działanie w Sejmie. I opowiada, jak wyglądał "chrzest" w TVP
0 0Tak odpowiedziała na zaproszenie Dudy. Reakcja europosłanki PO zwróciła uwagę bułgarskiej prawniczki
Unum 0 0Nigdy nie mów nigdy. Weź sobie do serca wnioski z tego badania, bo życie pisze różne scenariusze
T-mobile 0 0Tomasz Raczek w serialu Netflixa? Oto dlaczego w tej plotce jest odrobina prawdy
0 0Przepis na prezydenta. To, co w kilka miesięcy zrobił Duda, powinno być lekcją dla opozycji
0 0Czarzasty ujawnia: będą poważne zmiany na Lewicy. "Rada krajowa SLD dała zielone światło"