"Satyrycy mają dzisiaj pełne ręce roboty" – mówi Krzysztof Skiba.
"Satyrycy mają dzisiaj pełne ręce roboty" – mówi Krzysztof Skiba. Fot. YouTube

Jarosław jako "Pchła szachrajka", jest także "Brocha", "Długopis" oraz "Butapren". Krzysztof Skiba nagrywa nowe wersje bajek z mocnym politycznym komentarzem. "Satyrycy mają dzisiaj ręce pełne roboty" – mówi w rozmowie z naTemat.

REKLAMA
"Bajki Skiby" można zobaczyć m.in. na YouTube i na pewno nie spodobają się rządzącym elitom: "Chcecie bajki? Oto bajka. Była sobie pchła szachrajka. Taka pchła na polską miarę, a na imię miała Jarek..." – tak zaczyna się "alternatywna" bajka według Skiby.
Dalej również jest ciekawie: "A charakter u niej podły. Gorszy nawet niż u Ziobry. Wymyśliła sobie pchła, że to będzie taka gra.... Brocha, Płaszczak oraz Jojo, co im każe oni zrobią" – ciągnie opowieść lider Big Cyca, komentując ostatnie wydarzenia: m.in nieudaną próbę zablokowania kandydatury Tuska do Rady Europy, czy rozbijanie rządowych limuzyn przez posłów PiS.
Skiba zapowiada, że będzie na bieżąco rozbudowywał swoje bajki. Czasami wręcz nie nadąża za komentowaniem rzeczywistości. – Ostatnio na przykład, już sobie zorganizowałem odpowiedni do sytuacji kostium, ale zanim zdążyłem nagrać bajkę, inne wydarzenia stały się już bardziej aktualne. Dawno już nie było takich dobrych czasów dla satyryków! – mówi w rozmowie z naTemat.
Czy artysta chce swoimi nagraniami konkurować z "Uchem prezesa"? – Serial "Ucho prezesa" jest doskonały, w szczególności lubię jedenasty odcinek . Uważam, że konwencja, którą wymyślił Robert Górski nie jest tylko satyrą. To jest "pusty śmiech", rodzaj komentarza do rzeczywistości w stylu Stańczyka – dodaje w rozmowie z nami.
Ale to Skiba równo trzydzieści lat temu, był współtwórcą "Pomarańczowej Alternatywy", która była uliczną wersją dzisiejszych filmów antyrządowych. W tym roku Skiba będzie zresztą obchodził jubileusz swojej anarchistycznej działalności. Czy widzi jakieś podobieństwa do obecnej sytuacji ?
– Osobiście nikt mnie nie prześladuje, ale moje piosenki zniknęły z publicznego radia, a ja jestem na "czarnej liście" w TVP. Niedawno miałem mieć wykład na temat właśnie "Pomarańczowej Alternatywy" w jednej z mniejszych miejscowości, ale tamtejsi działacze PiS-u tak gwałtownie protestowali – bojąc się, że pewnie będę krytykował Kaczyńskiego – że odwołali mój przyjazd. Dzisiaj może nie ma cenzury, ale to, co spotyka członków ugrupowania Obywatele RP, trochę przypomina mi czasy, w których robiliśmy uliczne happeningi.
"Bajki Skiby" będą miały swoją kontynuację. Artysta zapowiedział nawet specjalny odcinek świąteczny, którego premiera będzie miała miejsce na naszym portalu już w najbliższą sobotę.