Prezes PiS chce, żeby pomniki były gotowe za rok, na ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej.
Prezes PiS chce, żeby pomniki były gotowe za rok, na ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej. Fot. Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta

Dziś można powiedzieć, że pewne decyzje zapadły. Rozpoczyna się konkurs, który ma na celu wyłonienie autora czy autorów pomników i najlepsze projekty. A później będzie już tylko kwestia realizacji – powiedział na specjalnie zwołanej konferencji prasowej prezes PiS Jarosław Kaczyński. Pomniki mają być gotowe na 10 kwietnia przyszłego roku.

REKLAMA
– Zbieramy środki i z całą pewnością ich wystarczy, aby postawić dwa okazałe pomniki – zapewnił Kaczyński i podkreślił, że ten pomnik, "który będzie oddawał cześć uczestnikom katastrofy smoleńskiej, powinien być nie tylko okazały, ale bardzo okazały".
I rzeczywiście coś w tej sprawie ruszyło. – Prace są już zaawansowane, prace odnoszące się do różnego rodzaju regulaminów, mamy też proponowane składy jury, mamy też nazwiska tych artystów, do których się zwrócimy, przy czym jeśli się nie mylę, konkurs będzie także otwarty. Choć adresowany do pewnej grupy, także inni będą mogli się zgłosić – tłumaczył prezes PiS.
Szef partii rządzącej wyjaśnił także, dlaczego potrzebne są dwa pomniki, a nie jeden. – To jasne: to największa tragedia po 1945 roku i rzadko spotykana tragedia w innych narodach – mówił o monumencie dla wszystkich ofiar, po czym przeszedł do swojego brata. – Stawiał na nurt oderwania się od komunistycznej rzeczywistości, to było w dużej mierze olbrzymie dzieło Lecha Kaczyńskiego. Bez niego nie powstałoby Porozumienie Centrum, bez niego nie byłoby obozu, który dzisiaj dzierży władzę w Polsce. To jest jego wielki wkład w życie publiczne Polski – opowiadał o swoim zmarłym bracie.
Po Jarosławie Kaczyńskim głos zabrał Jacek Sasin i wyjaśnił szczegóły dotyczące przedsięwzięcia. – Konkurs zostaje rozpisany na koncepcję 2 pomników. Monument Lecha Kaczyńskiego ma stanąć na osi ulicy gen. Michała Tokarzewskiego–Karaszewicza, czyli na tym placu, który dzisiaj jest parkingiem pomiędzy Dowództwem Garnizonu Warszawskiego, a Hotelem Europejskim – mówił.
Drugi pomnik – wszystkich ofiar – miałby stanąć u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i Karowej. Dzisiaj jest tam skwer księdza Twardowskiego, a na nim, jak szybko wychwycono, pomnik Bolesława Prusa.
Sasin zapowiedział również, że wyniki konkursu poznamy w październiku. Pierwsza nagroda ma wynieść 80 tys. zł, druga 50 tys., trzecia 30, do tego zostaną przyznane trzy wyróżnienia warte po 10 tys. zł.
Te osobliwe podchody w kwestii pomników smoleńskich mają miejsce już od dawna, ale teraz, przy okazji kolejnej rocznicy katastrofy, sprawy przyspieszyły. 10 kwietnia Andrzej Duda stwierdził, że na Krakowskim Przedmieściu powinny stanąć dwa pomniki. Z kolei przed gmachem Dowództwa Garnizonu Warszawa stanęło popiersie Lecha Kaczyńskiego. I… szybko zniknęło.