
Według dziennika "Fakt", premier Beata Szydło planowała dymisję Antoniego Macierewicza trzy tygodnie temu! Jednak szef MON zachował swoją tekę ministra, bo Jarosław Kaczyński uznał, że "jeszcze nie pora".
Czyżby teoria o "podtapianiu" Antoniego Macierewicza, o której niedawno pisaliśmy wchodziła w decydującą fazę? Na to wygląda. Jak twierdzi "Fakt", premier Szydło była o krok od wręczenia dymisji jednemu z najbardziej kontrowersyjnych ministrów w swoim rządzie, odpowiedzialnego za wykreowanie postaci Bartłomieja Misiewicza, symbolu "kolesiostwa" i niekompetencji.
Jak wynika z anonimowych rozmów, przeprowadzonych przez dziennikarzy "Faktu" z działaczami PiS-u, operacja odsunięcia Antoniego Macierewicza planowana jest już od kilku miesięcy. Dlaczego premier zwleka z pozbyciem się ministra, który sprawia tak duże problemy? Na przeszkodzie miał stanąć poseł Jarosław Kaczyński - bez jego zgody premier Beata Szydło niewiele może. Podobno na liście do politycznego "odstrzału" znajduje się także szef MSZ, Witold Waszczykowski.

O tym kto podejmuje w Polsce decyzje pisaliśmy rok temu, kiedy Jarosław Kaczyński jednym gestem pokazał jak wygląda układ sił w Polsce. Celnie to sportretował Robert Górski w serialu "Ucho Prezesa", gdzie w jednym z odcinków premier Szydło kompletnie nie potrafiła sobie poradzić z Antonim Macierewiczem.
źródło: Fakt24.pl
