Triumf Pawłowicz. "Pani Scheuring-Wielgus nie będzie już w imieniu Sejmu pouczać innych posłów"
Triumf Pawłowicz. "Pani Scheuring-Wielgus nie będzie już w imieniu Sejmu pouczać innych posłów" Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Ileż radości ta decyzja Prezydium Sejmu sprawiła Krystynie Pawłowicz. Zaznaczmy, decyzja jeszcze nieoficjalna, bo sama pani poseł informując o niej powołuje się na "pewne źródła". Chodzi o to, że odwołanie posłanki Joanny Scheuring-Wielgus od marcowej uchwały Komisji Etyki Poselskiej zostało odrzucone.

REKLAMA
Sprawa dotyczy wypowiedzi posłanki Nowoczesnej na temat słynnego głosowania w Sali Kolumnowej. Scheuring-Wielgus o dwojgu posłów ruchu Kukiz'15 powiedziała, że ich udział w głosowaniu to "efekt przekupstwa". Sprawa trafiła do komisji etyki, a ta uznała, że parlamentarzystka Nowoczesnej zasłużyła na "upomnienie za nierzetelność i naruszenie zasady dbałości o dobre imię Sejmu". Upomnienie to jednak nie wszystko, konsekwencje są dużo poważniejsze. Kara ta oznacza, że Scheuring-Wielgus nie może zasiadać właśnie w Komisji Etyki Poselskiej, a także w Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich. Posłanka złożyła odwołanie, ale – jak twierdzi Krystyna Pawłowicz – sprawa właśnie została zamknięta.
Pawłowicz zapewne ma dobre "pewne źródła" w sejmowym Prezydium zdominowanym przez PiS. O tej decyzji pani poseł z PiS-u dowiedziała się szybciej niż sama zainteresowana. Scheuring-Wielgus o wszystkim usłyszała od dziennikarzy.
A Krystyna Pawłowicz, z charakterystyczną dla siebie złośliwością, już pyta, kogo Nowoczesna wystawi do tych komisji, które będzie musiała opuścić Scheuring-Wielgus.
Krystyna Pawłowicz
Prawo i Sprawiedliwość

(...) czy oni tam w ogóle mają osobę "o nieposzlakowanej opinii i wysokim autorytecie moralnym"? Blokada mównicy i sali sejmowej czy wzywanie zagranicy do zastosowania wobec Polski sankcji, jak też powszechne kłamstwa kierownictwa tego środowiska pokazują, że NIKT tam NIE MA moralnych kwalifikacji do oceny "poselskiej etyki" polskich posłów.

Posłanka Nowoczesnej niejednokrotnie dała się we znaki wyznawcom dobrej zmiany, choćby wtedy, gdy zawstydziła dziennikarkę TVP Ewę Bugałę. Ta nie pozostała dłużna i zemściła się materiałem w wieczornym wydaniu "Wiadomości". Wszelkie granice wobec Scheuring-Wielgus przekroczył natomiast prawicowy publicysta związany z Radiem Maryja Stanisław Michalkiewicz, wzywając: "Kur... były strzyżone do gołej skóry, wybatożyć!".