
O tym Beata Kempa mówi niechętnie, ale jest to fakt publicznie znany. Chodzi o to, że ją samą można wręcz nazwać "resortowym dzieckiem". Jej ojciec należał bowiem do PZPR. Tym bardziej dziwi to, co szefowa Kancelarii Premiera głosi z kościelnych ambon.
Wielu z was straciło zdrowie, a nawet życie, kiedy walczyliście za wolną Polskę i ponosiliście największą ofiarę. To dzięki wam możemy dzisiaj mówić to, co chcemy, bez obawy o życie najbliższych. Dzisiaj nadeszła sprawiedliwość: odebraliśmy emerytury waszym oprawcom i mimo wielkiego krzyku nie cofniemy się.
