
Tomasz Adamek zapewne uważa, że w życiu jest jak na ringu: przez cały czas trzeba wymierzać ciosy i atakować. Komentarze o "laniu rozpuszczonych kobietach", nie są jedynymi na długiej liście obraźliwych obelg, jakie kieruje np. w stronę homoseksualistów. – To bardzo impulsywny człowiek, trudno go zatrzymać na ringu, jeszcze trudniej przy mikrofonie – komentuje Tadeusz Cymański, niegdyś kolega Adamka z Solidarnej Polski.
41-letni góral, mistrz świata w wadze półciężkiej i juniorciężkiej, wychował się w wielodzietnej rodzinie. Jest jednym z pięciorga dzieci Józefa i Anny. Ojciec pięściarza zginął, kiedy ten miał zaledwie dwa lata. Znał go tylko z fotografii. Rodzina żyła w trudnych warunkach. Na matce spoczął ciężar wychowania czterech córek i syna. – Po stracie ojca szybko musiałem stać się dorosły. Ciężko pracowałem na wsi i na kopalni. Upór i ciężka praca zaprowadziły mnie na szczyt. Jestem góralem, mam siłę z gór i nadal chcę walczyć o lepsze życie polskich rodzin, sukces Polski – deklarował w w wyborczym spocie Solidarnej Polski w 2014 roku. W jednym z wywiadów Adamek podzielił się którymś ze wspomnień: – Kiedyś nie poszedłem w niedzielę do kościoła, a mamie powiedziałem, że byłem. Kiedy się dowiedziała, że skłamałem, dostałem lanie. Wtedy się dowiedziałem, że nie można tak postępować.
"Adamek idzie do polityki"
Adamek swoich sił próbował też na politycznym ringu. W 2014 roku nagłówki prasowe grzmiały: "Tomasz Adamek idzie do polityki". O tym, że wystartuje do Europarlamentu z list Solidarnej Polski poinformował na antenie Radia Maryja. Przyznał, że już wcześniej otrzymywał polityczne propozycje, ale wtedy zainteresowany był wyłącznie sportem. Na listy wyborcze próbował wciągnąć go PiS, jeszcze przed wyborami parlamentarnymi w 2011 roku. Uległ Zbigniewowi Ziobrze. Dlaczego? – Moje poglądy są takie, że będę bronił Kościoła i będę bronił przemysłu. Idę do telewizji i mówię prawdę. On (Zbigniew Ziobro – red.) odpowiedział, że ma takie same poglądy. I dlatego startuję z list Solidarnej Polski – wyjaśnił w jednym z wywiadów.
Nie ukrywam, że bardzo mi się podobał jako minister sprawiedliwości, kiedy tak ostro walczył z korupcją na szczytach władzy. To odważny facet z charakterem. Zaufałem mu. Przez lata Zbyszek był moim kibicem. Dlatego gdy złożył mi propozycję, po kilku dniach zastanowienia się i konsultacji z żoną zgodziłem się. Czytaj więcej
Leczyć z homoseksualizmu, wsparcie Rydzyka
W rozmowie z dziennikarką "Dziennika Zachodniego" Adamek przyznał "Zbyszka cenię, ale podziwiam Jezusa. On jest jednak poza każdą konkurencją". Bronił Kościoła, rodziny i przemysłu. W trakcie kampanii naTemat towarzyszyło byłemu bokserowi podczas spotkań z wyborcami. Adamek w busie pozwalał sobie na przekleństwa, niewybredne żarty. Przez cały czas podkreślał, jak ważna jest dla niego wiara. Zanim zaczął jeść obiad, wykonał znak krzyża. Do wiary odwoływał się także podczas rozmów z samymi wyborcami. – Kraj, który pozwala na mordowanie dzieci nie ma przyszłości – przekonywał. – W Niemczech przed wojną była fabryka zabijania dzieci. I co? Przyszedł Hitler – ostrzegał.
Wymierza ciosy
Na tym jednak nie koniec. Nowicjusz na politycznym ringu wymierzył cios w stronę Anny Grodzkiej. Rzucił: – Ona nie jest kobietą, a mężczyzną. Tak chciał Bóg. Dlatego życzę jej, aby się nawróciła i zeszła ze złej drogi. Oberwało się także obecnemu prezydentowi Słupska Robertowi Biedroniowi, który publicznie mówi o swojej orientacji seksualnej. – Geje, lesbijki czy osoby transseksualne to są jakieś wypaczenia i z tym należy walczyć – mówił. I życzył obojgu politykom, by "zeszli ze złej drogi i się nawrócili". Później dziwił się Januszowi Palikotowi, który nazwał go "damskim bokserem". – Bo powiedziałem, że dla mnie Anna Grodzka to nie kobieta, tylko mężczyzna? Może mam do niej Aniu mówić? Przecież Bóg ją jako mężczyznę stworzył. Błagam – mówi w wywiadzie dla "Dziennika Zachodniego".
Dwie porażki
Na 2014 rok przypada czas dwóch porażek Adamka. W marcu pokonał go Wiaczesław Głazkow. Potem szybko przebrał się w garnitur, ale w lipcu nie zdobył mandatu europosła. Solidarna Polska, z ramienia której startował nie przekroczyła progu wyborczego. A kandydatura boksera podzieliła polityków tej partii. Obecny prezes TVP Adamka uczynił kozłem ofiarnym i obwiniał go za porażkę partii.
Różne stwierdzenia w postaci takich odkryć kopernikańskich jak to, że homoseksualizm można leczyć egzorcyzmami... W takich miastach jak Warszawa, Szczecin, Poznań czy Gdańsk za takie stwierdzenia po prostu przegrywa się wybory. Dzwoniłem do Zbyszka Ziobry i mówiłem mu, że po takich tekstach, to my w Warszawie nie mamy czego szukać, to będzie dwa procent.
Nie milknie
Kilka dni temu o Adamku znów zrobiło się o nim głośno, a to za sprawą jego radykalnych poglądów. W programie Kuby Wojewódzkiego powiedział m.in., że "rozpuszczone kobiety trzeba lać". Przyznał także, że jest zadowolony "z tego, iż jego córki nie lubią czarnoskórych". "Publicznie przy pomocy środków masowej komunikacji nawoływał do naruszania nietykalności kobiet" – odnotowali na Facebooku przedstawiciele Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. I zapowiedzieli, że w poniedziałek zawiadomią prokuraturę o popełnieniu przestępstwa.
