
Socjolog, rzeczniczka PiS Beata Mazurek, powiedziała to tuż po ogłoszeniu orzeczenia, iż prezydent nie miał prawa ułaskawić Mariusza Kamińskiego i innych skazanych w sprawie przekroczenia uprawnień przy "aferze gruntowej": "Sąd Najwyższy przekroczył swoje kompetencje i nadużył uprawnień. Tą sprawą powinien zająć się Trybunał Konstytucyjny". No i wiele wskazuje na to, że się zajmie.
Prokuratura Krajowa właśnie ogłosiła, iż minister sprawiedliwości rozważy skierowanie sprawy tej uchwały do Trybunału kierowanego przez sędzię Julię Przyłębską. I to ona być może oceni stanowisko sędziów, którzy w środowisku prawniczym cieszą się niekwestionowanym autorytetem.
Prokuratura Generalna
o uchwale Sądu Najwyższego z dnia 31 maja 2017
Sąd Najwyższy w składzie 7-osobowym uznał dziś, iż prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec prawomocnie skazanych, a jego zastosowanie przed prawomocnym wyrokiem nie wywołuje skutków procesowych. Jednak politycy PiS wiedzą swoje: poseł Marek Ast w rozmowie z naTemat tłumaczył, że to orzeczenie to tylko "wykładnia na przyszłość", przedstawiciele Kancelarii Prezydenta oświadczyli, że "uchwała Sądu Najwyższego nie ma podstawy prawnej", zaś sam główny zainteresowany, Mariusz Kamiński, stwierdził, iż "Sąd Najwyższy wydając takie rozstrzygnięcie sam stawia się ponad prawem".
