
Wiceszef MON Bartosz Kownacki długo nie chciał odnieść się do pytania dziennikarzy, dlatego współprowadząca program w Radiu Zet Beata Lubecka przywołała go do porządku: – Panie ministrze, nie jesteśmy w "Uchu Prezesa".
REKLAMA
W dzisiejszym "Śniadaniu w Radiu Zet" pojawili się politycy różnych opcji: Krzysztof Łapiński (Kancelaria Prezydenta), Bartosz Kownacki (PiS), Tomasz Cimoszewicz (PO), Paweł Rabiej (Nowoczesna), Jakub Kulesza (Kukiz'15) oraz Jakub Stefaniak (PSL). Prowadzący program rozmowę rozpoczęli od pytania o wczorajsze zamachy w Londynie. Później dyskutowano m.in. o uchodźcach i bezpieczeństwie Polaków. Poruszono także wątek tajnego głosowania Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych, które wybrało Polskę na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ (w miejsce Ukrainy, na dwa kolejne lata, licząc od stycznia).
– Rada Bezpieczeństwa ONZ to jest tylko prestiż, czy może realny wpływ na poziom bezpieczeństwa – zapytał współprowadzący Łukasz Konarski. Kownacki jednak nie odniósł się do pytania dziennikarza, a do... wcześniejszej wypowiedzi rzecznika PSL Jakuba Stefaniaka. – Nie życzę PSL-owi, żeby przekroczył 5 proc. – stwierdził. Na co Stefaniak odpowiedział mu: – Niczego innego się nie spodziewałem.
Rzecznik PSL pytał bowiem o zakup śmigłowców, a Kownacki o imigrantów ("Faktem jest, że prowadzicie państwo jakąś dziwną politykę: imigrant w każdej gminie"). Doszło do ostrej wymiany zdań.
Kownacki dalej jednak nie odpowiadał na pytanie prowadzącego program, więc dziennikarze ponawiali swoje prośby, by wiceszef MON odniósł się do tematu i by obecni w studiu przestali się atakować. Ale to nie poskutkowało. W końcu Beata Lubecka nie wytrzymała. – Panie ministrze, nie jesteśmy w "Uchu Prezesa" – upomniała go.
źródło: Radio Zet
