
Jarosław Kaczyński znany jest ze swojego niestety nie zawsze kulturalnego języka. Wiadomo, każdy z nas czasem coś "chlapnie" w przypływie emocji, ale poważnemu politykowi na mównicy sejmowej pewnych rzeczy po prostu nie wypada robić. A to, co powiedział prezes PiS w nocy, przekroczyło wszelkie granice.
– Wiem, że boicie się prawdy, ale nie wycierajcie swoich mord zdradzieckich nazwiskiem mojego brata. Niszczyliście go! Zabiliście go! Jesteście kanaliami – te słowa Jarosława Kaczyńskiego z pewnością przejdą do kanonu polskiej mowy nienawiści. Przebił nawet samego siebie, bo niedawno mówił do posła "Idź stąd gówniarzu!", auczestników protestów KOD nazwał "osobami specjalnej troski".
Złożenie pozwu zbiorowego zapowiedziała była premier Ewa Kopacz.
Ewa Kopacz
To nie koniec "miłych" słów, które wczoraj padły. Poseł Adam Szłapka z Nowoczesnej poinformował, że Kaczyński kończąc swoje wystąpienie powiedział do Kamili Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej "won".
Z kolei lider Nowoczesnej domaga się przeprosin od Jarosława Kaczyńskiego. Ryszard Petru zgłosił też słowa prezesa PiS do komisji etyki.
Przerwane w nocy obrady Sejmu, zostaną wznowione dziś o 9:000
Źródło: TVN24.pl
