
Jarosław Kaczyński znany jest ze swojego niestety nie zawsze kulturalnego języka. Wiadomo, każdy z nas czasem coś "chlapnie" w przypływie emocji, ale poważnemu politykowi na mównicy sejmowej pewnych rzeczy po prostu nie wypada robić. A to, co powiedział prezes PiS w nocy, przekroczyło wszelkie granice.
To są haniebne słowa i myślę, że przy złożeniu pozwu zbiorowego spotkamy się w sądzie. Ten człowiek oszalał z nienawiści, ten człowiek nie kontroluje już swoich emocji i to jest najgorsze. Bo te jego złe emocje decydują o tym, co się dzieje z 38 milionami Polaków. Ten człowiek swoimi złymi emocjami zaraża swoich wyznawców.
