
Rząd zapewnia, że ceny wody nie wzrosną. Im bardziej zapewnia, tym bardziej można się spodziewać, iż budżet domowy zubożeje. Posłowie parę dni temu zmienili prawo wodne. Brzmi to strasznie nudno i może dlatego nikt nie protestuje. Ale nic bardziej mylnego. Branża wodociągów już mówi o nadciągających drastycznych podwyżkach. Co więcej, nowe prawo wodne wpłynie też na ceny prądu.
REKLAMA
Nawet premier RP zabrała głos w sprawie podwyżek. Beata Szydło uspokajała, że ceny nie tylko nie wzrosną, ale nawet spadną. Ale błyskawicznie okazało się, że to tylko puste słowa. Bo co innego twierdzi chociażby Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów, które dostarcza wodę do ok. 3,5 mln mieszkańców aglomeracji katowickiej. Zaniepokojone GPW wydało oświadczenie.
– Jeśli nowe Prawo Wodne, wraz z rozporządzeniami, zacznie funkcjonować jeszcze w tym roku, a Senat nie wniesie istotnych poprawek, dla mieszkańców województwa śląskiego nowe regulacje oznaczają istotną podwyżkę cen hurtowej wody dostarczanej przez Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów w 2018 roku - średnio o 20 proc. tj. 47 gr. za metr sześcienny – czytamy w komunikacie przedsiębiorstwa.
Ostatnio Polacy zaskakiwani są podwyżkami cen podstawowych produktów. Ceny masła wprawiły klientów w zdumienie. Masło można sobie darować, ale czym zastąpić wodę? Rząd już pospiesznie zapewnia, że nie wzrośnie.
Podobnie miało być w przypadku benzyny. Po wprowadzeniu podatku drogowego miała być tak tania, jak obecnie. Niewiele osób uwierzyło. To jednak już podobno przeszłość – posłowie Prawa i Sprawiedliwości wycofali się z tego pomysłu.
W związku ze zmianą prawa wodnego więcej płacić mają m.in. posiadające duże gospodarstwa rolnicy, branża energetyczna, hodowcy ryb, firmy wykorzystujące duże ilości wody, ale też producenci napojów. Stawki za wodę dla przemysłu mają pozostać na takim samym poziomie z ubiegłego roku co najmniej do 2018 r. Natomiast dla ludności jeszcze dłużej, do 2019 r.
Rząd zapewnia, że nie ma powodów do niepokoju. Innego zdania są, zgodnie, posłowie innych opcji politycznych. Nie tylko zapłacimy więcej za ulubiony sok, czy wodę mineralną, ale opodatkowanie sektora energetycznego będzie skutkować podwyżką opłat za prąd. Na tym jednak nie koniec, nie zapomnij o opłacie mocowej.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
