
Wczorajsze dwa prezydenckie weta to "sukces, ale kasy Sorosa na astroturfing" – uznał jeden z internautów. Kiedy Polacy protestowali w obronie sądów, zwolennicy partii rządzącej snuli w sieci spiskowe teorie: "To nie bunt, lecz opłacona i skoordynowana akcja marketingowa"; "Czy ktoś wierzy, że przez przypadek wszyscy mają takie same świeczki, a drogi sprzęt audio pojawił się 'spontanicznie'? #Astroturfing". Opozycja nie ma wątpliwości, kto i dlaczego ich podburzał. – Trolling przestał działać. Więc musieli sobie znaleźć nową formę obrony – mówi nam Grzegorz Furgo z PO. A najlepszą obroną jest atak.
"Z żalem przyznaję, że to sukces, ale kasy Sorosa na #Astroturfing" – ocenił internauta.
Niebezpieczny przeciwnik
– Czy ktoś wierzy, że przez przypadek wszyscy mają takie same świeczki, a drogi sprzęt audio pojawił się "spontanicznie"? #AstroTurfing – takie pytanie postawił jeden z internautów. Ale problem "identycznych świeczek" protestujących spędzał sen z powiek wielu osobom. "Zwróćcie uwagę jak totalni próbują wyśmiać astroturfing, co też jest techniką manipulacji" – czytam dalej.
O "astroturfingu" za Wikipedią
Kampania tego typu ma sprawiać wrażenie niezależnej reakcji społecznej, podczas gdy rzeczywista tożsamość jej inicjatora i jego intencje pozostają ukryte. Astroturf marketing nazywany jest czasami green marketingiem. Czytaj więcej
Opozycja: trolling przestał działać
O astroturfing pytam także posłów opozycji – to oni według niektórych polityków i dziennikarzy – wykorzystują to narzędzie, by na ulice polskich miast zwabić tłumy. – To są kompletne bzdury – powtarza dwukrotnie Grzegorz Furgo z Platformy Obywatelskiej. Jego zdaniem wypromowano to hasło, ponieważ partia rządząca musiała sobie znaleźć nową formę obrony. A to dlatego, że "klasyczne metody walki" przestały działać. – Ekipa rządząca jest kompletnie zaskoczona. Bo internet wymknął się im spod kontroli. Do niedawna nad tym panowali poprzez opłacone rzesze trolli, agencji, które niszczyły np. Bronisława Komorowskiego. Ale teraz w internecie zobaczyli młodzież, która ma dosyć prezesa Kaczyńskiego, Błaszczaka, który w Sejmie opowiada kompletne bzdury o "spacerowiczach" Dosyć bzdur ministra Zielińskiego, który wyzywa od zdrajców. Trolling przestał działać. I oni musieli sobie znaleźć nową formę obrony – tłumaczy nam Furgo.
Widać totalne zaskoczenie, bo nie działa telewizja, obciachem wśród młodych stało się oglądanie TVPiS. Jeżeli młodzież mówi: jesteś obciachowy, jak pasek w TVP Info, to znaczy, że ta skala jest nie do zatrzymania. Okazuje się, że klasyczne metody walki propagandowej, które były dobre na początku przestało działać. Wiadro pomyj w sieci nikogo już nie interesuje, nikt się na to nie nabiera. To zostało obnażone.
