Poseł Tarczyński grozi mediom milionowymi karami. "By zwalczyć nieprawdę w sferze publicznej" – tłumaczy, zapowiadając powstanie projektu o walce z fake newsami.
Poseł Tarczyński grozi mediom milionowymi karami. "By zwalczyć nieprawdę w sferze publicznej" – tłumaczy, zapowiadając powstanie projektu o walce z fake newsami. Fot. YouTube.com / VideoSejm.pl

To ma być projekt ustawy, która wyeliminuje kłamstwo z życia publicznego. Tak ją "reklamuje" znany z – nazwijmy to – niekonwencjonalnych zachowań poseł PiS. Dominik Tarczyński obiecuje, że jesienią gotowy będzie poselski dokument, którego celem ma być walka z tzw. fake newsami.

REKLAMA
– Nie chodzi o cenzurę, ale o walkę z kłamstwem w życiu publicznym – zapewnia Tarczyński w rozmowie z dziennikiem "Fakt". I choć do napisania projektu droga jeszcze dość daleka, to parlamentarzysta rzuca już konkretnymi kwotami kar finansowych.
Dominik Tarczyński
poseł PiS

Za emisję fake newsa telewizjom mogłoby grozić nawet do 3 mln zł kary, niższe ale też dotkliwe, byłyby kary dla portali, np. po kilkaset tysięcy złotych. (...) Tu nie chodzi o to, by ktoś dzięki temu mógł się wzbogacić, lecz o to, by zwalczyć nieprawdę w sferze publicznej.

Kto miałby oceniać, co jest prawdą, a co jest kłamstwem? Tego poseł PiS na razie określić nie potrafi. No i jaki będzie los ASZ:dziennika? Parlamentarzysta obiecuje tylko tyle, że w trakcie prac nad projektem zaprosi do konsultacji przedstawicieli mediów.
Sam poseł Tarczyński ostro walczył o to, aby zaistnieć w mediach. Pierwszy większy sukces odniósł ponad rok temu, gdy przebił się w internecie ze zdjęciem swojej stopy w jacuzzi.
Potem zabłysnął, gdy nazwał Lecha Wałęsę "bydlakiem" i wyzwał byłego prezydenta "na solo". Ostatnio zawalczył o rozgłos... szczekając na sali sejmowej. Rzeczywiście – w sprawie pana posła nie ma co tworzyć fake newsów. Rzeczywistość jest znacznie ciekawsza od fejków.
źródło: "Fakt"