Kogo Bóg ma pokarać w Radomsku? Afera o krzyż jakoś dziwnie znajoma

Krzyż jeszcze w starym miejscu na zbiegu dwóch uliczek w Radomsku. – Tutaj nie chodzi o obronę krzyża, tylko sprawę odszkodowania. Stąd cała historia – zapewnia Łukasz Więcek, radny, który doprowadził do przesunięcia krzyża.
Krzyż jeszcze w starym miejscu na zbiegu dwóch uliczek w Radomsku. – Tutaj nie chodzi o obronę krzyża, tylko sprawę odszkodowania. Stąd cała historia – zapewnia Łukasz Więcek, radny, który doprowadził do przesunięcia krzyża. Fot. screen/google.pl/maps
– Ten krzyż stawiali nasi pradziadowie. Odpoczywali powstańcy. Tu chodzi o polskość, a nie garść srebrników – zapewnia córka 83-latka, który dla ratowania krzyża ruszył traktorem na ekipę pracowników miasta. W miejscowym ratuszu uważają, że w tej sprawie aż brzęczy od złotówek. Rodzina rości pretensje do gruntu, na którym był krzyż. No i chociaż nie stał na Krakowskim Przedmieściu, ale emocji nie mniej niż w stolicy. Tu też interweniowała policja, wypowiedzieli się duchowni. No i padało znajome hasło: "Łapy precz od krzyża!".


– Zajechał samochód, a w nim rodzina Z. Od najmłodszego do najstarszego pokolenia. Na tym nie koniec, bo po chwili rozległ się warkot. Odwróciłem się i widzę seniora rodziny na czerwonym traktorze. Ruszył nim na ekipę pracowników miasta, którzy przyjechali przesunąć krzyż. Ci rzucili się do ucieczki – opowiada jeden ze świadków zajścia.


Sprawa krzyża przy zbiegu dwóch osiedlowych uliczek w Suchej Wsi, dzielnicy Radomska, ciągnęła się od lat. Jedna z rodzin uważała, że stoi na jej ziemi. Urzędnicy ratusza zaś twierdzili, że do miasta. Spór uniemożliwiał przebudowę uliczek. Krzyż utrudniał nawet wyjazd z nich, bowiem ograniczał widoczność.


Nawet zapukał do proboszcza
– Ta sprawa była symbolem bezsilności samorządu. Dlatego zgłosiłem się, że doprowadzę do jej finału. Zajęło mi to kilka miesięcy. Magistrat postawił mi kilka warunków. Przede wszystkim miałem udowodnić, że mieszkańcy rzeczywiście chcą, aby krzyż przesunięto – opowiada Łukasz Więcek, przewodniczący Rady Miasta w Radomsku, który wychował się w Suchej Wsi. Zebrał popisy pod petycją, a nawet zadbał o opinię proboszcza. No i miasto wysłało ekipę z koparką.


– Gdy przyjechałem na miejsce stało tam już kilka ciekawskich osób, które z zadowoleniem komentowały przebieg prac. Krzyż był już przesunięty kilka metrów dalej – wspomina Janusz Kucharski, reporter "Gazety Radomszczańskiej".
Prace przebiegały spokojnie, do czasu, aż przypadkiem nie przejechał członek rodziny Z. Popatrzył i pojechał dalej. Jak przewidzieli zebrani wkrótce przyjechała cała rodzina. No, i 83-letni senior rodziny na traktorze. Krążąc wokół krzyża rozpędził miejską ekipę. – Z odsieczą przyjechali policjanci. Chyba zebrali cała załogę komisariatu, bo było ich dużo. Kiedy usiłowali zatrzymać 83-latka, a córka ruszyła do obrony. Mundurowi powalili seniora – opowiada jeden ze świadków zajścia.

Tu o polskość chodzi!
– Ojciec czuje się fatalnie. Ma obdukcję i ja też. Zostaliśmy napadnięci przez policję. Nie zostawimy tej sprawy. Zwrócimy się do sądu – zapewnia nas córka 83-latka. Jej zdaniem urzędnicy uparli się na ich rodzinę i ją nękają. A co ze sprawą gruntu pod krzyżem? – Nigdy go nie sprzedamy. Ten krzyż stawiali nasi pradziadowie. Odpoczywali tu powstańcy. Tu chodzi o polskość, a nie garść srebrników – zapewnia.

Jej zdaniem drogę można przeprowadzić obok krzyża. W magistracie nie widzą jednak takiej możliwości. – To jest teren miasta. W naszej ocenie, przesuniecie przebiegało zgodnie z ustaleniami – komentuje Karolina Turowska z magistratu w Radomsku.

Sprawa ma dalszy finał. Policjanci już w czasie interwencji konsultowali się z prokuratorem, czy nie zatrzymać krewkiego seniora w areszcie. – Nasza komenda prowadzi postępowanie w sprawie naruszenia nietykalności cielesnej policjantów. 83-latek szarpał ich, usiłował popchnąć – informuje nas komisarz Aneta Wlazłowska, rzecznik prasowy policjantów w Radomsku.

Krzyż w roli zakładnika
Zdaniem radnego Łukasza Więcka przesuniecie krzyża umożliwi już w przyszłym roku przebudowę uliczek. – W tej sprawie nie chodzi o o obronę krzyża tylko odszkodowanie. To my, całe osiedle byliśmy zakładnikami sporu jednej rodziny. Przesunięcie krzyża nie zamyka jej drogi do roszeń – zapewnia Więcek.

Dodaje, że po akcji z z krzyżem spotkał się tylko z pozytywnymi komentarzami w sprawie. – A te? – pytamy o anonimowe pod jednym z tekstów w lokalnej prasie. – Nie widziałem – mówi Więcek. Hejter, oprócz uwag pod adresem rodziny radnego, ostrzega: "Bóg was za to pokarze".

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0Polacy sprzątają Himalaje. Andrzej Bargiel wziął worki i poszedł na lodowiec. "Ilość śmieci szokuje"
MOTO 0 0Skoda Kodiaq, Karoq, Kamiq. Nazwy podobne, ale auta różne. Najlepiej wyjaśnia to… Krystyna Czubówna
Fundacja Citi Handlowy 0 0Organizacje pozarządowe otrzymały wsparcie. Pomoc ma trafić do m.in. migrantów
ASZdziennikMotorola 0 07 pomysłów na wieczór, które są tak fajne, że aż szkoda ich nie wrzucić na Insta
0 0Możesz się pozbyć boomboxa. Ten niezniszczalny głośnik stanie się sercem każdej imprezy
0 0Przebranie Tosi na szkolny konkurs na ustach wielu Polaków. Zareagowała sama Tokarczuk
0 0"Patologiczna sytuacja". O tym problemie bezpłodnych singielek w Polsce mówi świat
0 0Tusk opublikował poruszający film. Nagranie pokazuje jego najważniejsze osiągnięcia
0 0"Chyba to nie mój świat". Tyszkiewicz już rozczarował się pracą w Senacie
dad:HERO 0 0"Trzeba mieć do kogo wracać..." płk Kruczyński z GROM o tym, jak być komandosem i ojcem
0 0Czy kobiecy sutek zgorszył Moneta? Wyprosili matkę, teraz się tłumaczą