Służby przyjechały w ostatniej chwili.
Służby przyjechały w ostatniej chwili. Fot. Grzegorz Dąbrowski / Agencja Gazeta / Zdjęcie ilustracyjne

Dwaj mężczyźni pod wpływem alkoholu i być może narkotyków zaatakowali w nocy z piątku na sobotę dom w miejscowości Budy, w którym mieszka jeden z ekologów broniących Puszczy Białowieskiej – podaje "Gazeta Wyborcza".

REKLAMA
Budy to miejsce nieprzypadkowe. Wioskę dalej mieści się bowiem Obóz dla Puszczy, który skupia ekologów.
– To był ewidentnie atak na mnie. Dokładnie wiedzieli, że jestem ekologiem. Kierowali pod moim adresem groźby karalne – powiedział "Wyborczej" zaatakowany mężczyzna.
Agresywni napastnicy po wejściu na posesję kopali w drzwi, a kiedy nie udało im się dostać do środka, wybili szyby. Napadnięty wezwał policję. Służby zatrzymały krewkich napastników, gdy jeszcze byli na podwórku.
Zajście potwierdziła policja. – O godz. 23.10 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Hajnówce otrzymał zgłoszenie, że na jedną z posesji w miejscowości Budy weszło dwóch nietrzeźwych mężczyzn. Na miejsce pojechali funkcjonariusze. Potwierdzili fakty zniszczenia mienia w postaci wybicia szyb – powiedziała "Wyborczej" Elżbieta Zaborowska z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Mężczyzn zatrzymano do wytrzeźwienia. Na razie nie wiadomo, jakie zarzuty usłyszą.
Przypomnijmy, że w okolicy puszczy często dochodzi do aktów agresji – choćby wobec operatora Polsat News, który został pobity. Sprawcy tamtego zajścia usłyszeli zarzuty.
Źródło: Gazeta Wyborcza