
Na 50 – tylko 7. Na długiej liście najczęściej słuchanych przez Polaków na Spotify utworów znalazło się tylko siedem polskich piosenek. I to tylko dwóch raperów: Quebonafide i Taco Hemingwaya. – Rozumiem, że ludzie wybierają zagraniczne piosenki, ponieważ z polskimi jest gorzej. Ed Sheeran ma bardzo melodyjne utwory. Imagine Dragons też robią "uuuu", ale to też jest melodyjne. U nas tragedia polega na braku kompozytorów, którzy piszą melodyjne utwory. Kiedyś byli i zawodowi kompozytorzy, i tacy, jak Romuald Lipko, Janek Borysewicz, Seweryn Krajewski. Ci ludzie pisali piosenki. Teraz mamy brak piosenek – ocenia w rozmowie z naTemat Roman Rogowiecki, wieloletni dziennikarz muzyczny.
Dlaczego akurat "Despacito" tak bardzo wpadło w ucho Polakom? Jakie przymioty, cechy, wyróżniki powinien mieć wakacyjny przebój?
Od kilku sezonów hitami wakacji są latynoskie piosenki.
Wokaliści jednego z polskich zespołów, autorzy niezaprzeczalnego hitu, powiedzieli w jednym z wywiadów, że na początku, gdy ich piosenka trafiła pod strzechy, na wesela, do masowego odbiorcy, to poczuli zażenowanie.
Wrócę jeszcze do listy Spotify. W czołówce najchętniej słuchanych piosenek są oczywiście te zagraniczne: Ed Sheeran ("Shape of You"); Imagine Dragons ("Thunder"), czy David Guetta ("2U") i tylko dwóch Polaków, raperów: Quebonafide, Taco Hemingway. Nasze gusta muzyczne się zmieniają?
Dlaczego chętniej słuchamy zagranicznych artystów?
Ale Taco Hamingway robi karierę i staje się coraz bardziej popularny.
