
Obaj panowie od pewnego czasu komunikują się głównie poprzez listy. Część z nich wycieka do opinii publicznej, stąd wiadomo, że między prezydentem a ministrem obrony atmosfera jest co najmniej chłodna. Tym razem to Antoni Macierewicz napisał do Andrzeja Dudy i pochwalił się tym listem. Odpowiedź ze strony BBN jest krótka i szorstka.
Rano resort obrony wydał komunikat, iż MON przesłał prezydentowi ostateczną wersję Raportu Strategicznego Przeglądu Obronnego. Przy okazji w oświadczeniu pojawił się łagodny ton ze strony Antoniego Macierewicza.
Jednocześnie MON ponowił zaproszenie Pana Prezydenta do wspólnego przedyskutowania systemu dowodzenia siłami zbrojnymi oraz innych, ewentualnych pytań lub wątpliwości odnośnie Raportu SPO. (...) Minister obrony narodowej pragnie przedstawić całość Raportu SPO w miejscu i czasie wygodnym dla Pana Prezydenta.
Co na to zaproszenie Pałac Prezydencki? Reakcja jest dość chłodna. – Jest normalna wymiana korespondencji w sprawie systemu dowodzenia – skomentował w rozmowie z reporterem TVN24 szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Paweł Soloch (nazywany "pistoletem w rękach prezydenta"). Pytany, czy ze strony Pałacu również należy się spodziewać jakiegoś komunikatu, Soloch stwierdził krótko: "Nie. Komunikat prasowy wydał MON, a nie my".
Paweł Soloch
szef BBN
Sprawa Strategicznego Przeglądu Obronnego to jedna z licznych spornych kwestii między głową państwa a szefem MON. Przy poprzedniej wersji raportu strona prezydenta zwracała uwagę m.in. na kwestię realności planów finansowych armii.

Teraz i tak jest znacznie lepiej niż było – wiosną wyszło na jaw, że MON ignoruje niektóre pisma z Pałacu Prezydenckiego, a Andrzej Duda wręcz błaga Antoniego Macierewicza o ujawnienie danych. A gdy pytania okazały się kłopotliwe, minister... utrącił prezydentowi generała Jarosława Kraszewskiego, wszczynając wobec niego postępowanie kontrolne.
źródło: tvn24.pl
