
Mrożąca krew w żyłach sprawa z Pomorza. Policjanci powołali nawet specjalny zespół śledczych. Po ostatnim ataku nekrofila wracają do spraw sprzed lat. Ustali pięć podobnych kradzieży zwłok. Zdaniem śledczych prawdopodobnie dokonała to jedna i ta sam osoba.
REKLAMA
W tym tygodniu rodzina z okolic Gdyni dokonała makabrycznego odkrycia. Ktoś zniszczył płytę nagrobną na cmentarzu w Pierwoszynie. Sprawca wyniósł szczątki zmarłej 12 lat temu kobiety. Mundurowi musieli już wcześniej mieć przypuszczenia, że to kolejny przypadek. Michał Sienkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku poinformował RMF o powołaniu specjalnego zespołu dochodzeniowo-śledczego.
Policjanci „odkopali” sprawy z ostatnich kilku lat. Podobnych kradzieży zwłok czy też prób był pięć – w Gdyni, dwie w Rumi oraz Lęborku. W tym ostatnim przypadku o kradzieży poinformował policję miejscowy ksiądz. Duchowny rankiem idąc do kościoła, ujrzał rozkopany grób. Śledztwo jednak umorzono. Mundurowi podejrzewali o te czyny studentów medycyny, a nawet satanistów. Te tropy nie zaprowadziły ich dużo dalej niż na cmentarz.
