
W poniedziałek prezydent Andrzej Duda ma przedstawić swoje projekty ustaw dotyczące Sądu Najwyższego i Krajowej Rady Sądownictwa. Z pierwszych przecieków wynika, że głowa państwa uległa presji prezesa Jarosława Kaczyńskiego i ustawy nie będą znacząco odbiegały od sedna reformy wymiaru sprawiedliwości, z którą szedł do wyborów PiS. Wokół Sejmu znowu stanęły barierki. Czy władza boi się protestów Polaków po ogłoszeniu ustaw prezydenckich?
REKLAMA
"Uwaga! Sejm znowu otoczony barierkami. Chyba władza nie spodziewa się entuzjazmu społeczeństwa po prezentacji ustaw” – napisał na Twitterze poseł PO Cezary Tomczyk i zamieścił w sieci dokumentujące to zdjęcie. Zapewne podobne barierki staną przed siedzibą prezydenta Dudy.
O tym, że prezes PiS i prezydent najprawdopodobniej dogadali się w sprawie reformy wymiaru sprawiedliwości pisaliśmy tutaj.
Przypomnijmy, że jednym z powodów wet prezydenta wobec pisowskich ustaw sądowych były masowe protesty na ulicach polskich miast w obronie trójpodziału władzy. Także w ostatni piątek mimo padającego deszczu pod Pałac Prezydencki przyszli Polacy i manifestowali pod hasłem "wszystkie światła na prezydenta". Uczestnicy demonstracji, wśród nich 87-letni profesor Adam Strzembosz domagali się od prezydenta, by wysłuchał postulatów dotyczących niezależności sądów, zanim podejmie ostateczną decyzję, co do kształtu swoich projektów ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa.
