logo
fot. natemat

Jest taka sieć sklepów w Polsce, która ma monopol na najlepsze lokalizacje. Czasem w formie niedużego spożywczaka, czasem pokaźnej wielkości marketu, jednak łączy je to, że zawsze jakiś jest w pobliżu. Pod domem, po sąsiedzku, od lat w tym samym miejscu. Często nawet z tymi samymi naklejkami na szybach, betonową posadzką i znajomą twarzą za kasą. Dziś postpeerelowskie „samy” kojarzą nam się z wysokimi cenami i ofertą skierowaną wyłącznie do osób starszych, czyli najszerszej grupy wśród klientów sklepów Społem. Oni chodzą tam z przyzwyczajenia, my zaś... po najlepsze niszowe produkty, których nigdy byście się tam nie spodziewali! Oto 10 mocnych dowodów, że Społem nie jest sklepem zaopatrującym wyłącznie kuchenne szafki naszych babć, ale również lodówki (i kosmetyczki!) swoich wnuków.

REKLAMA
Club Mate
Kiedyś hipsterski, dziś kultowy napój doskonale zastępujący kawę tym, którzy piją ją nie dla smaku, lecz pobudzenia. Orzeźwiająca, naturalna, dość mocno posłodzona yerba mate z bąbelkami w Polsce dostępna jest od niemal dekady, choć w Niemczech produkowana jest od lat 20. ubiegłego wieku, a na przełomie wieków zrobiła prawdziwą międzynarodową karierę. Przez kilka pierwszych lat widywana była wyłącznie w pubach, kawiarniach i na koncertach. Dla wielu jest symbolem kultury alternatywnej i mocno zachodniej. Obecność Club Mate na półkach sklepu Społem, odwracając role, jest jak wąsaty wujek-konserwatysta na Off Festiwalu. Ta przedziwna hybryda nowoczesnej alternatywy ze spuścizną PRL-u jest jednak na tyle udana, że przywodzi na myśl karierę miejskich ogródków działkowych – i one z PRL-owskim rodowodem stały się niszowym hobby współczesnych mieszczuchów. Wierzymy, że ten sam los czeka „społemowskie spożywczaki”!

Club Mate w sklepach Społem dostępna jest w różnych wersjach smakowych za najniższą cenę rynkową 5,80 zł za półlitrową butelkę.

Grzyby Mun
Równie nieoczywista (a może jeszcze mniej?) jest obecność na społemowskich półkach produktów przeznaczonych do gotowania oryginalnych azjatyckich dań. Do tej pory podczas zakupów w sklepie Społem grzyby Mun widywaliśmy jedynie w mrożonych mieszankach warzywnych, które w nazwie miały wyraz „chińska”, a po te „prawdziwe”, suszone, sięgaliśmy wyłącznie między regały Kuchni Świata. Jak się okazuje, po składniki prosto z Tajlandii i Chin możemy wybrać się do sklepu Społem bez strat na ich jakości. Chińskie suszone grzyby Mun nie wyglądają na resztki zbiorów – są w dużych kawałkach i smakują jak powinny. Paczka kosztuje grzybów marki Merre kosztuje 9,19 zł.

Makaron chiński
Wyprodukowany w Tajlandii makaron chinese noodle dostępny w sklepach Społem ma tą zaletę, że jest naprawdę ekonomiczny. Prawie pół kilograma tego makaronu to cztery porcje rodem z polskich „chińczyków”, czyli po jednej trzeciej jesteśmy solidnie najedzeni i sięgamy po więcej z czystego łakomstwa. Paczka kosztuje 9,59 zł. W ofercie marki Merre są również makarony ryżowe, sojowy i vermicelli.

Młody jęczmień
Saszetki, paczki i pudełka ze zdrową żywnością to pierwsze na co wpadliśmy odwiedzając sklep Społem mieszczący się pod naszą redakcją. Utknęliśmy na dobre 20 minut... Pierwsze co wylądowało w naszym koszyku to młody jęczmień. Produkt ten miał swoje 5 minut gdy nastała moda na uzdrawiające smoothies. Ten zielony proszek dosypany do koktajlu niezwykle podnosi jego wartość odżywczą i czyni go bombą przeciwutleniaczy oraz błonnika. Ponadto, jak informuje producent „jest bogaty w niezbędne aminokwasy egzogenne, których organizm człowieka sam nie może wyprodukować”. Nie jest zbyt smaczny – to w końcu sproszkowana suszona trawa, ale nie ma też tak wyrazistego smaku, by przebijał się przez to, co naprawdę w koktajlu pyszne. Super sprawa, tym bardziej, że nie trzeba szukać go w obszernych działach ze zdrową żywnością w wielkich marketach – macie go pod domem. Opakowanie 100 g kosztuje 8,49 zł.

Ocet cydrowy
Ekologiczny ocet cydrowy z certyfikatem UE za niecałe 8 zł to jeden z naszych największych skarbów ze Społem. Ma przyjemny, kwaskowy, świeży smak. Świetnie sprawdza się w roli dodatku do sałatek i surówek. Możecie go również wykorzystać przy marynowaniu mięs. Jednak 5-procentowy ocet z naturalnej fermentacji ma o wiele więcej walorów niż te smakowe – pozytywnie wpływa na przemianę materii i trawienie. Zresztą już w starożytnym Rzymie wierzono w jego uzdrowicielską moc. Podobno nawet sama Kleopatra dodawała tego płynu do upiększających kąpieli. Bierzcie i korzystajcie z niego wszyscy!

Sok na odporność Rumiane Policzki
A oto ciekawostka, którą udało nam się wyszperać wyłącznie dzięki wertowaniu zasobów Społem. Niemieckie Rumiane Policzki to miks naturalnych soków z najzdrowszych owoców uzupełniony glukantem cynku i witaminą C. Coś pomiędzy naturalnym suplementem diety a po prostu dobrym sokiem. Taki ekstrakt z superfoods, które mają właściwości wzmacniające, przeciwutleniające i same w sobie są bombami witaminowymi. Choć wygląda jak produkt przeznaczony dla dzieci, także dla dorosłych będzie świetnym uzupełnieniem diety. Zwłaszcza w sezonie na choroby, gdy pogoda szybko się zmienia. 750 ml soku Rumiane Policzki kosztuje ok. 15 zł.

Czystek suszony
Święta Hildegarda z Bingen twierdziła, że podstawą zdrowia są trzy filary: dieta, zioła oraz post. Choć już wieki temu znana była z niezwykle skutecznych mieszanek i naparów ziołowych, którym przypisywano nie tyle uzdrowicielskie, co wręcz magiczne moce, my do jej racji przekonujemy się dopiero dziś. Od kilku lat ziołolecznictwo przeżywa swój renesans, a na języki (oraz do filiżanek) wrócił m.in. czystek, czyli uroczy różowy kwiatek znany z dużej ilości biologicznie czynnych substancji o działaniu antyoksydacyjnym i wzmacniającym układ immunologiczny. Ciekawostką jest również, że picie herbatki z czystka zmienia zapach i smak płynów ustrojowych, więc jeśli macie problem np. z przykrym zapachem potu, spróbujcie – może czystek załatwi sprawę? Co więcej, oczyszcza organizm z toksyn i metali ciężkich, a nawet... wybiela zęby. Same korzyści. Po susz z czystka nie musicie biec do apteki, czy zielarni. Sprawdźcie, czy nie ma go w „waszym” sklepie Społem. Za paczkę zapłacicie 7 zł.

Konfitura z płatków fiołka
Tym razem zakup z kategorii „zjadłabym/zjadłbym coś innego”. Francuska konfitura z płatków fiołka najpierw przyciąga wzrok ładnym opakowaniem, potem zachwyca składem (zero „chemii”), po otwarciu słoiczka czaruje aromatem (to dziwne, ale konfitura naprawdę może pachnieć roślinami!), a na koniec zaskakuje słodyczą. Super dodatek do serów, racuchów i naleśników. Fiołkowa konfitura to nasze najpyszniejsze odkrycie tych zakupów. Słoiczek kosztuje 14,99 zł.

Mydło Alep
Pielęgnacyjny pewniak, który dotąd kupowałyśmy w dobrze zaopatrzonych internetowych sklepach kosmetycznych. Alepia ma w swej ofercie przeróżne mydła produkowane według starych syryjskich receptur. Tym razem w oko wpadło nam mydło Premium z siedmioma olejami i dodatkiem ziaren. Można zastąpić nim specyfik do oczyszczania twarzy, żel pod prysznic, a nawet szampon. To kosmetyk, który skutecznie oczyszcza, nie uczula, nie wysusza i nie podrażnia. Wręcz przeciwnie. Regularnie stosowany zrobi waszej skórze ogromną różnicę. W „naszym” sklepie Społem mydła Alep stoją na osobnym regale przy kasie. Za kostkę zapłaciłyśmy niecałe 22 zł. Co ciekawe, w sklepie producenta kosztuje ono... niemal 10 zł więcej. Opłaca się również dlatego, że jest niezwykle wydajne.

Kawa z nasion konopi
Nasze udane zakupy w sklepie Społem rozpoczęłyśmy zamiennikiem kawy ze względu na jej moc pobudzającą, a kończymy zamiennikiem ze względu na smak. Ekologiczna kawa z nasion konopi siewnych ma delikatny, orzechowy smak, a jej naturalny aromat uzupełniają dodatki imbiru, goździków, cynamonu i kardamonu. Dawniej kawę z konopi pito jako napój wzmacniający, dodający wigoru oraz uzupełnienie diety. Nasiona konopi siewnych są bowiem doskonałym źródłem żelaza, wapnia, cynku, fosforu, magnezu, miedzi i manganu. Jej producent, Dary Natury, ma w swej ofercie również m.in. kawę orkiszową, z nasion chia, żołędziówkę z żeń-szeniem oraz kawę z topinamburu. Wszystkie znajdziecie na regałach sklepów spożywczych Społem. Za puszkę kawy zapłaciłyśmy 12,19 zł.

Obserwuj Bliss na Instagramie.[block position="indent"]255257[/block]