
Żeby nikomu czasem nie przyszło na myśl, że lekarzom należą się podwyżki. W końcu świat służby zdrowia to samo zło. Z taką myślą wychodzą ci, którzy obejrzeli najnowszy film Patryka Vegi. Przynajmniej takie jest założenie reżysera, który na antenie TVP Info przekonywał, że w "Botoksie" jest "misja" i wyrażał nadzieję, iż ten zmasakrowany przez krytykę obraz "zmieni rzeczywistość". Fatalne recenzje filmowi tylko pomogły – po drugim weekendzie od premiery zobaczyło go niemal półtora miliona osób. Co może źle świadczyć o gustach widzów, ale co może cieszyć obóz rządzący.
Nie lubię rozmawiać o pieniądzach.
To poniżej pewnego poziomu, trochę żenujące.
Ale w tygodniu Protestu Głodowego Lekarzy. W tygodniu Botoksu w kinach. W tygodniu, kiedy przeczytałam największą ilość obrażających mnie komentarzy wystawianych przez anonimowych użytkowników internetu, osądzających zbiorowo lekarzy... nie mogę tego przemilczeć.
35. Patryk Vega twierdzi, że koncerny farmaceutyczne sponsorują twoje wyjazdy na safari.
Rozmawiałem z lekarzami, którzy byli na tym filmie i są bardzo zniesmaczeni. W ich opinii, jeśli ten film miał komuś zaszkodzić, to bardzo zaszkodził samemu panu Vedze, którego warsztat filmowy został przysłoniony przez ten niesmak. Nie sądzę zatem, aby "Botoks" miał jakiś wpływ na opinię publiczną w kontekście trwającego protestu lekarzy, podkreślam: lekarzy, bo słowo "rezydentów" może być mylące – to są pełnoprawni lekarze, po zdanym egzaminie państwowym. Przecież były przeprowadzane badania opinii publicznej i okazuje się, że zdecydowana większość Polaków popiera postulaty protestujących.
W ostatnim czasie w prokuraturach powoływane są specjalne zespoły, które mają się przyglądać sprawom błędów lekarskich jeszcze bardziej szczegółowo. Sprawy są rozpatrywane, lekarze wzywani, przesłuchiwani. Jeśli wraca się po raz kolejny do tej samej sprawy sprzed lat to jest nie tylko kwestia braku zaufania do lekarzy – to też brak zaufania do prokuratorów, którzy już raz w konkretnej sprawie podjęli określoną decyzję.
Nareszcie jest obnażane oszustwo rządzących. I to nie chodzi tylko o ten rząd. Poprzednicy mieli dużo czasu na naprawdę sytuacji. Ale tego się nie da zrobić bez zwiększenia nakładów. To tak jak z siecią szpitali ministra Radziwiłła – finansowanie służby zdrowia nawet na poziomie 4,7 PKB i obiecywanie pacjentom, że za te pieniądze każdy chory otrzyma to, co mu się należy, jest zwykłym oszustwem.
