Żołnierze na ulicach Londynu to powszechny widok
Żołnierze na ulicach Londynu to powszechny widok Fot. Shutterstock

W Londynie podczas Igrzysk Olimpijskich będzie więcej żołnierzy niż Brytyjczyków w Afganistanie. Czy mieszkańcy stolicy Wysp czują się przez to bezpieczniej? Coraz głośniej słychać, że obecność wojskowych zabije ducha sportu.

REKLAMA
Marina Hyde na stronie internetowej dziennika "The Guardian", kłóci się ze zdaniem organizatorów zawodów, którzy twierdzą, że żołnierze zapewnią poczucie bezpieczeństwa. Już nawet teraz, gdy odwiedza się Park Olimpijski, mija się po drodze dziesiątki żołnierzy patrolujących okolice (jest ich na ulicach aż 13,5 tysięcy). Co tam robią? Ci dzielni, kształceni do misji wojskowych ludzie, zajmują się, jak pisze dziennikarka, np. konfiskowaniem butelek wody marek nie należących do sponsora…
Hyde podkreśla też, że nawet w Pekinie cztery lata temu nie było tylu wojskowych, bo Chiny przecież chciały zyskać PR-owo na Igrzyskach Olimpijskich. Oczywiście żołnierze nie będą tak rzucać się w oczy podczas samych mistrzostw na ekranach telewizorów, ale dla turystów mogą być nieprzyjemnym widokiem.
Szczególnie, że do Londynu zwieziono nie tylko wojskowych, ale także masę sprzętu. Samoloty Typhoon wylądowały na lotnisku RAF Northolt w zachodnim Londynie po raz pierwszy od drugiej wojny światowej, pojawiły się baterie obrony przeciwlotniczej, a na Tamizę wpłynął największy okręt Brytyjskiej Królewskiej Marynarki Wojennej – HMS Ocean – który jest lotniskowcem dla helikopterów bojowych (zobacz zdjęcia uzbrojonego po zęby miasta fotografa BBC). Wojskowi wykorzystają nawet ultranowoczesną broń LRAD – emiter bardzo głośnych dźwięków (150 decybeli), służący do rozpędzania tłumów.
Ze snajperami w helikopterach, mundurowymi ciasno upakowanymi na chodnikach i całym rekwizytorium wojska – rzeczywiście duch sportu może zostać przepędzony z Londynu.
Trudno nie wspomnieć też o kosztach tej operacji. Wielka Brytania pogrążona w kryzysie finansowym wydała na Igrzyska Olimpijskie mnóstwo pieniędzy, do czego dochodzą jeszcze koszty wojska. Jak pisaliśmy wcześniej, na Londyn 2012 Brytyjczycy wydadzą 11 miliardów funtów.
Oczywiście wszystko to jest wynikiem troski o bezpieczeństwo kibiców i sportowców. Możliwe, że wywiad wojskowy Brytyjczyków ma informacje o planowanych atakach terrorystycznych.