Premier Słowacji Robert Fico twardo walczy o lokalizację Europejskiej Agencji Leków w swoim kraju
Premier Słowacji Robert Fico twardo walczy o lokalizację Europejskiej Agencji Leków w swoim kraju Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta

Premier Robert Fico powtarza, że Słowacja jest obecnie "jedyną proeuropejską wyspą" w naszej części kontynentu i usilnie negocjuje ściągnięcie Europejskiej Agencji Leków do Bratysławy. Wiele wskazuje na to że – szczególnie po zwycięstwie w wyborach w Czechach eurosceptycznych populistów – Fico może dopiąć swego. Z punktu widzenia interesów Polski byłaby to... prestiżowa porażka.

REKLAMA
Przegranie ze Słowacją batalii o przyciągnięcie Europejskiej Agencji Leków oznaczałoby, że pod rządami PiS Polska nie tylko spadła do drugiej ligi państw UE, ale że przestajemy być także liderem regionu. Decyzja w sprawie lokalizacji agencji ma zapaść w listopadzie.
Albo przy stole, albo w menu
O tym, że w bliskiej nam Grupie Wyszehradzkiej podobnie jak w całej UE liczy się pragmatyzm, a nie lojalność za wszelką cenę, pokazało ostatnie głosowanie w Brukseli ws. pracowników delegowanych, podczas którego Słowacja i Czechy zagłosowały wbrew stanowisku Polski. To kolejny sygnał, że każde z państw naszego regionu walczy o swoje interesy i podobnie będzie w sprawie Europejskiej Agencji leków.
Agencja szuka nowej siedziby po brexicie, czyli wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. W kolejce do zagospodarowania tego potężnego unijnego urzędu, który decyduje o każdym leku dla ludzi i dla zwierząt dopuszczanym na europejski rynek stoi aż 19 państw; zarówno ze wschodniej, jak i zachodniej Europy.
Stawką jest prawie 900 pracowników i ich rodziny, opłacanych z unijnego budżetu, ale wydających pieniądze w kraju zatrudnienia. Kolejne korzyści finansowe to czynsz i inne usługi zamawiane przez agencję. Wreszcie prestiż, współpraca z lokalnymi ośrodkami naukowymi i przyciąganie koncernów farmaceutycznych oraz wszystkich innych firm i organizacji, które z agencją muszą współpracować. Szacuje się, że do Londynu przyjeżdża z tego powodu 36 tys. osób rocznie.
Bratysława licytuje wysoko
Polska, reprezentowana przez ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła zabiega, by agencja przeniosła się z Londynu do Warszawy, ale coraz bardziej depcze nam po piętach Bratysława.
Jak napisał ostatnio EUobserver, wprawdzie większość zatrudnionych w agencji w specjalnej ankiecie opowiedziała się przeciwko lokalizacji urzędu na Słowacji, ale nasi sąsiedzi nie składają broni. – Jeśli porównamy Barcelonę, Mediolan i Bratysławę – jasne jest, że nie możemy konkurować z punktu widzenia marketingu – powiedział EUobserver minister zdrowia Słowacji Tomas Drucker.
Zapowiedział jednak, że słowacki rząd zorganizuje specjalne wycieczki dla pracowników agencji leków, aby pokazać im Bratysławę i resztę kraju. – Musimy ich przekonać – podkreślił, pokazując jednocześnie determinację słowackiego rządu.
Zresztą, jeśli nawet decyzja w sprawie lokalizacji agencji będzie tylko polityczna, to jej siedziba powinna powędrować do Bułgarii, Rumunii, Chorwacji, na Cypr albo właśnie do Słowacji. Bo w ostatnich latach nowe agencje dawane są krajom, które jeszcze ich u siebie nie mają.
Na razie za faworyta uważana jest Kopenhaga, która zgłosiła się najwcześniej i prowadzi na wszystkich szczeblach politycznych i dyplomatycznych zmasowaną akcję promocyjną.
Słowacja w jądrze UE?
Jednym z ważnych kryteriów wyboru państwa docelowego jest prawna ochrona osób LGBT, a z tym słabo i w Polsce, i na Słowacji. Szanse Polski zmniejsza też fakt, że w Warszawie jest już Frontex, czyli Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej. Po brexicie do przejęcia jest jeszcze Europejski Urząd Nadzoru Bankowego. Kandydatów jest tu znacznie mniej, ale Polska nie prowadzi tutaj akcji promocyjnej.
Słowacki premier Robert Fico deklaruje od jakiegoś czasu, że jego kraj powinien być częścią głęboko zintegrowanego "trzonu" Unii Europejskiej. "Być w trzonie (UE), być u boku Niemiec i Francji to podstawa mojej polityki" – podkreśla. Słowacja pokazuje, że jest pragmatyczna, takie są też Węgry, a jak wyjdzie na tym Polska?