Mateusz Morawiecki ma już jednego "pewniaka" w swoim gabinecie.
Mateusz Morawiecki ma już jednego "pewniaka" w swoim gabinecie. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Z pierwszego wywiadu nowego premiera Mateusza Morawieckiego można dowiedzieć się naprawdę dużo. Także to, kto z zdymisjonowanego-obecnie urzędującego rządu może spać spokojnie. "Mamy potwierdzoną chęć współpracy" – powiedział w Telewizji Trwam i Radiu Maryja Mateusz Morawiecki.

REKLAMA
Już na samym początku, nowy polski premier zaznaczył, że skład nowego rządu będzie uzgadniany z kierownictwem Prawa i Sprawiedliwości, a większość z dotychczasowych ministrów bardzo dobrze sprawdzało się w swoich rolach, co może oznaczać tylko jedno: ogromnych zmian nie będzie.
Jednak co do jednego z ministrów, którzy pozostaną w rządowych ławach możemy mieć już pewność. Druga część wywiadu w TV Trwam było przeznaczone na telefony od widzów. Jeden z widzów zadał proste pytanie. "Czy w pana rządzie będzie miejsce dla ministra Ziobry, Jakiego?" – Jak najbardziej tak. Pan minister Ziobro jest człowiekiem z misją, z pasją walczy o to, by jak najmniej było przestępstw. Mam nadzieję, że przyjmie tę propozycję. Ze strony kierownictwa politycznego mamy zapewnienie pragnienia współpracy dla dobra Polski - odpowiedział Morawiecki. Nie jednak nie powiedział o Patryku Jakim.
Nowy premier dodał, też – Mam nadzieję, że przyjmie tę propozycję. Ze strony kierownictwa politycznego mamy zapewnienie pragnienia współpracy dla dobra Polski. Z jednej strony jest to dosyć zaskakująca deklaracja, bo jak powszechnie wiadomo, zarówno Zbigniew Ziobro, jak i Antoni Macierewicz nie przepadają za Mateuszem Morawieckim. Jednak w tym przypadku bardziej od osobistych i politycznych sympatii liczą się układanki w gronie Zjednoczonej Prawicy. I to nim musi podporządkować się nowy premier.