
Zmiany w rządzie okazują się nie takie ważne, jeżeli prezydent Andrzej Duda ma do wyboru wycieczkę w Tatry. W piątek prezydencka limuzyna będzie pędzić do Szczyrku, a prezydent wraz ze swoim słowackim kolegą otworzą nowy wyciąg narciarski. Zbudowany przez słowacką firmę.
REKLAMA
Zmiany w rządzie których nie było, konflikt z Antonim Macierewiczem czy zrujnowane stosunki z Ukrainą tuż przed prezydencką wizytą w Kijowie wcale nie przeszkadzają głowie państwa w dobrym i aktywnym rozpoczęciu weekendu. Jak donosi Kancelaria Prezydenta, w najbliższy piątek Andrzej Duda pojawi się w Szczyrku, gdzie działalność zainauguruje rozbudowany i zmodernizowany ośrodek narciarski. W otwieraniu nowej tatrzańskiej atrakcji polskiemu prezydentowi będzie towarzyszył prezydent Słowacji Andriej Kiska.
Skąd taki gość? Nowy ośrodek należy do słowackiej firmy, która notabene kupiła kolejkę na Kasprowy Wierch, za co politycy Prawa i Sprawiedliwości (także Andrzej Duda) odsądzali od czci i wiary poprzednią ekipę rządzącą. Podczas uroczystego otwarcia będzie można wysłuchać przemówień obu prezydentów. Duda i Kiska będą prawdopodobnie także pierwszymi narciarzami, którzy skorzystają z nowego wyciągu. Obaj panowie nie raz już mieli okazję wspólnego szusowania podczas nieoficjalnych spotkań.
Andrzej Duda niejednokrotnie był krytykowany za zbyt wiele czasu spędzonych na stoku. Tak naprawdę nie wiadomo dlaczego: Barack Obama i Nicolas Sarkozy biegali, Donald Tusk "haratał w gałę", a prezydent Duda jeździ na nartach. A, że w tym czasie partia z której pochodzi ogrywa go politycznie? No trudno.
źródło: o2.pl
