Nieprawdopodobna historia z życia Morawieckiego. Jego kolega opowiedział, jak wyglądał po pałowaniu przez ZOMO

Mateusz Morawiecki w młodości był bity przez ZOMO.
Mateusz Morawiecki w młodości był bity przez ZOMO. Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
Nowy premier ma nieznane dotąd talenty. Okazuje się, że w młodości był wziętym tenisistą stołowym. Jeden z kolegów Morawieckiego z tamtych czasów opowiedział w rozmowie z portalem Sportowe Fakty zaskakujący szczegół z ich młodości.

– Trzymaliśmy się razem. Kurczę, siłą rzeczy musi mnie kojarzyć. Jestem przekonany, że jakbym do niego napisał, to z tamtych czasów sporo pamięta – opowiedział Andrzej Furman. On i jeszcze kilku innych kolegów, w tym Morawiecki, byli zawodnikami wrocławskiego klubu tenisa stołowego o nazwie Burza.

Według opowieści ludzi, którzy pamiętają Morawieckiego z tamtych czasów, premier był wielkim talentem. Ale jednocześnie był stan wojenny. Jego ojciec Kornel musiał się ukrywać, a sam Mateusz często cierpiał "za ojca".

–  Pamiętam, jak był bity przez zomowców. Często trenowaliśmy dwa razy dziennie. Na kolację potrafił przyjść mocno obity. Młody chłopak, a wyglądał jakby był po walce. Kurczę, był chyba zmęczony tym dzieciństwem. Nie było do śmiechu. Jak się rozbierał po treningu, widać było, że całe ciało ma granatowe od siniaków. Twarz tak samo. Opowiadam, bo tak było – mówił Furman.

Ta historia rzuca dużo światła na przeszłość Morawieckiego. I być może wyjaśnia, dlaczego premier – światowy przecież człowiek – tak łatwo podłapuje niektóre pomysły kolegów z partii.

źródło: sportowefakty.wp.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...