
O niektórych popisach naszych sportowców w Pjongczangu krążą już dosłownie legendy, ale prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Andrzej Kraśnicki jest zadowolony. – Osobiście uważam, że minimum jest spełnione – powiedział cytowany przez PAP.
REKLAMA
– Zawodnicy nie skompromitowali naszego kraju, nie skompromitowali siebie. Wiem, że dali z siebie wszystko, a że my oczekiwaliśmy więcej, to już inna sprawa – dodał Kraśnicki.
To jego opinia dotycząca właśnie zakończonych igrzysk w Pjongczangu. Przypomnijmy, że polska reprezentacja olimpijska wywalczyła dwa medale – a właściwie polscy skoczkowie. Kamil Stoch obronił tytuł na dużej skoczni, ponadto zajęliśmy trzecie miejsce w konkursie drużynowym.
I tyle – dla porównania, z Soczi przywieźliśmy sześć krążków, w tym cztery złote. Inne zdanie o polskich olimpijczykach ma choćby Justyna Kowalczyk, która skrytykowała ich za to, że nawet nie chciało im się wystąpić w najdłuższych biegach narciarskich. Z kolei przykładowo o wywrotce Artura Nogala nie ma co mówić – to trzeba zobaczyć.
źródło: rmf24.pl
