On pokazał, jak wygrać z PiS w wyborach. Bezpartyjny kandydat "znokautował" rywala, którego namaścił Morawiecki

Nowy wójt Nadarzyna Dariusz Zwoliński tłumaczy jak wygrał z kandydatem PiS
Nowy wójt Nadarzyna Dariusz Zwoliński tłumaczy jak wygrał z kandydatem PiS Fot: Dariusz Zwoliński/Facebook
Bezpartyjny kandydat Dariusz Zwoliński wygrał niedawne wybory uzupełniające w Nadarzynie. Pokonał związanego z PiS Dariusza Nowaka, którego komisarzem w gminie ustanowił w styczniu premier Mateusz Morawiecki po nagłej śmierci wójta Janusza Grzyba. Jak tłumaczy swój sukces nowy włodarz? – Ludzie powiedzieli "nie” komisarzowi, który został tutaj narzucony. Rozpoczął od zwalniania, twierdził że wszystko trzeba zmienić, że wprowadzi nową jakość, zachowywał się momentami dosyć buńczucznie, czy arogancko – mówi w rozmowie z naTemat Zwoliński.

Należy pan do jakiejś partii bo teraz cała opozycja się do pana przyznaje?

Dariusz Zwoliński, nowy wójt Nadarzyna: – Zaprzeczam. Jestem bezpartyjny, byłem bezpartyjny i umrę bezpartyjny. Natomiast sukces ma wielu ojców.

Jak to wyglądało, startował pan z własnego komitetu, ale wspierała pana jakaś szeroka koalicja?

Startowałem z własnego komitetu jako bezpartyjny kandydat. Natomiast dużo sił - nazwijmy je demokratycznymi - zgłaszało się do mnie z różnymi propozycjami. Mam mnóstwo znajomych z różnych opcji politycznych od prawa do lewa i bardzo sobie cenię, że są moimi znajomymi. Ale na szczęście także w tych wyborach okazało się, że ludzie potrafią głosować ponad podziałami politycznymi. Duża grupa osób, o których wiem że popierali PiS w poprzednich wyborach, teraz głosowała na mnie, a na pana komisarza Nowaka głosowały osoby, które generalnie są niechętne PiS-owi. Jako Nadarzyn pokazaliśmy więc że jesteśmy niezwykle pluralistyczni.

Skąd się wzięła ta nietypowa polaryzacja?

Zadziałały chyba głównie czynniki lokalne. Świętej pamięci wójt Janusz Grzyb był człowiekiem PSL-u, ale w gminie zatrudniał głównie osoby bezpartyjne, sprawował swoją funkcję 20 lat. To jest czas, w którym poznaje się wielu przyjaciół, ale można sobie też "wyrobić” wielu wrogów. Tych niezadowolonych zebrał pod swoje skrzydła mój konkurent i był dla nich o tyle atrakcyjny że obiecywał zmianę totalną.

Zaprzysiężenie Wójta Gminy Nadarzyn Dariusza Zwolińskiego. KWW Dariusza Zwolińskiego

Opublikowany przez Dariusz Zwoliński - Wójt Gminy Nadarzyn na 6 marca 2018
Czystki w urzędzie gminy rozpoczął już na stanowisku komisarza. Natomiast ja wychodziłem z założenia, że nie można tych 20 lat potępić, bo to jest dorobek ciężkiej pracy wielu mieszkańców. Ja zresztą przez półtora roku byłem dyrektorem gminnego ośrodka sportu, przez wiele lat byłem prezesem klubu sportowego, nauczycielem. Mogłem tą pracą obserwować od środka. Postawiłem więc w kampanii na ewolucję.

A jak wyglądała sama kampania, była brutalna, czy merytoryczna?

Trudno mówić o pokojowej rywalizacji. W polityce trzeba być naturalnym, bo wyborcy zawsze wyłapią fałsz. Wiele lat pracowałem z młodzieżą, z dziećmi a one są bardzo wyczulone na brak naturalności. W związku z tym byłem sobą, starałem się prowadzić spokojną, merytoryczną kampanię. Bardziej tonowałem nawet głosy ze swojego obozu zamiast wprowadzać elementy ostrej rywalizacji. Choć oczywiście w polityce nie można być także nijakim. Natomiast mój konkurent twierdził, że gmina jest w ruinie i wszystko trzeba zmieniać.


A PiS mocno wspierało pana konkurenta w kampanii?

Tak. Były plakaty, banery… Na dwa dni przed wyborami w jednej z miejscowych szkół pojawiła się nawet z gospodarską wizytą "pierwsza dama” pani Agata Duda. To była intensywna kampania, a mój rywal otrzymał mocne wsparcie, chyba także finansowe bo było to widać po formie kampanii. Pomagali mu PR-owcy. Wiedzieliśmy np. w moim obozie, że w internecie w użyciu będą konta trollowe, że będzie hejt, fake newsy.

Mieszkanie służbowe, w którym mieszkam nad szkołą nagle stało się mieszkaniem socjalnym. Pan komisarz mówił, że biedne, bezdomne dzieci czekają na to mieszkanie, a ja je zajmuję. CBA zainteresowało się nagle dokumentami w ośrodku sportu, które chciało kontrolować. Ale zaskoczyło mnie to, że zupełnie dla mnie anonimowi mieszkańcy, nieznani mi wcześniej stanęli za mną i czynnie zaangażowali się w moją kampanię, także w sieci. To było niesamowite.

Czy wpływ na wynik wyborów miało zwolnienie przez pana komisarza szefowej ośrodka kultury, która zorganizowała koncert Natalii Przybysz?

To był jeden z dowodów na arogancję mojego rywala. Po 10 dniach swojej pracy pan komisarz zwolnił dyscyplinarnie kobietę, która pracowała tutaj 13 lat. Ośrodek kultury wprowadziła do wyższej ligi, przyjeżdżają do nas naprawdę znani artyści. Mamy orkiestrę OSP, która jest nagradzana na mistrzostwach świata orkiestr dętych- mistrzami Polski są chyba nieprzerwanie od 10 lat.

Pan komisarz zwolnił dyrektorkę ośrodka bo nie udostępniła mieszkańcowi, który tego żądał, umowy dotyczącej pani Przybysz. A umowa byłą objęta klauzulą tajności i jej ujawnienie mogło spowodować poważne konsekwencje dla ośrodka. Sprawa toczyła się w sądzie, ale nie dość że w trakcie postępowania została zwolniona dyrektor, to pan komisarz zwolnił też panią sekretarz ośrodka za utratę zaufania. Jedną z pierwszych moich decyzji będzie przywrócenie obu pań do pracy.

PiS cieszy się bardzo wysokim poparciem w sondażach, ale większość wyborów uzupełniających w terenie przegrywa. Dlaczego, według pana, tak się dzieje?

Mam swoje wytłumaczenie. Na wygranie przeze mnie wyborów złożyło się kilka czynników. Jednym z nich był na pewno "antyPiS”. To nie ulega wątpliwości. Ale zadziałał przede wszystkim czynnik ludzki. Ludzie powiedzieli "nie” komisarzowi, który został tutaj narzucony. Rozpoczął od zwalniania, twierdził że wszystko trzeba zmienić, że wprowadzi nową jakość, zachowywał się momentami dosyć buńczucznie, czy arogancko. I ludzie to widzieli.
Poza tym opozycja gminna wieszała przysłowiowe psy na zmarłym wójcie i to przez kilka lat. Wieszano jego podobizny z czarną opaską na oczach, sugerując jakieś jego ciemne sprawki, pojawiały się zarzuty prokuratorskie, jednak brak było wyroków sądowych. Gdy nastał komisarz Nowak, doszło nawet do usunięcia zdjęcia śp. wójta z urzędu gminy. Ludzi to bolało.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...