Gruzowisko powstałe po wybuchu kamienicy.
Gruzowisko powstałe po wybuchu kamienicy. Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta

Niektórzy lokatorzy zawalonej kamienicy na poznańskiej Wildze nie mieli aktualnego przeglądu instalacji gazowej – wynika z ustaleń inspektorów nadzoru budowlanego. Brakowało go również w lokalu, w którym doszło do eksplozji – informuje "Głos Wielkopolski".

REKLAMA
W sprawie niedzielnego wybuchu w kamienicy na poznańskiej Wildze pojawiło się wiele wątków, z najpoważniejszym jak dotąd domniemaniem zabójstwa dla Tomasza J., który miał wysadzić budynek w celu zatarcia śladów zbrodni.
"Głos Wielkopolski" podał kolejny wątek odnoszący się do feralnego wybuchu. Otóż według ustaleń inspektorów nadzoru budowlanego w niektórych mieszkaniach na Wildze brakowało aktualnych przeglądów instalacji gazowych.
logo
Strażacy przeszukiwali gruzowisko w poszukiwaniu ofiar. Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta
– W trzech mieszkaniach z pionu, który zawalił się po eksplozji, nie było przeglądu instalacji gazowej – powiedział powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Paweł Łukaszewski.
Co ciekawe, szczegółowa analiza wykazała, że przeglądy miały miejsce w odpowiednim czasie, jednak część mieszkań została pominięta. – Będziemy oczekiwali od administratora kamienicy wyjaśnień, dlaczego nie przeprowadzono przeglądu w tych mieszkaniach – zapewnił Łukaszewski.
Przypomnijmy, że kamienica w Poznaniu wybuchła w ubiegłą niedzielę. Początkowo podejrzewano "zwykły" wybuch gazu, ale z czasem wyszła na jaw sprawa morderstwa. W wyniku eksplozji zginęło 5 osób, a ponad 20 zostało rannych.