
Orlen tłumaczy się z ostatnich doniesień, które jednocześnie bawią i przerażają. Chodzi o "Playboya" i "CKM", które miały zniknąć z półek z prasą na wszystkich stacjach. Wszystko w imię walki z pornografią i obroną dobrych obyczajów. Przedstawiciele PKN Orlen twierdzą, że to doniesienia nieprawdziwe i próbują wyjaśnić dlaczego. Publikujemy listę tytułów, które także w marcu zniknęły ze stacji.
Jako pierwszy informację tę podał "Newsweek" – popularne magazyny dla Panów mają zniknąć ze wszystkich stacji państwowego koncernu. Za tą decyzją miał stać nam nowy prezes Orlenu Daniel Obajtek. naTemat nieoficjalnie ustaliło, że to w ramach "walki z pornografią" na stacjach. Nie było także mowy o kompromisie tj. zakryciu okładek, a zostawieniu jedynie tytułów i logotypów.
To zresztą nie pierwszy raz, gdy Orlen ma problemy z określonymi tytułami. Nie raz było już głośno o tym, że poszczególne tytuły (można domyślić się jakie) nie są eksponowane, a sprzedaje się je w klimacie rodem "spod lady".
Po tych doniesieniach nie brakowało nie tylko żartów, ale i zaniepokojonych głosów. Nawet nie dlatego, że oto nagle w Polsce mamy tylu fanów magazynów dla mężczyzn, ale dlatego, że to pierwszy krok do cenzury. PKN Orlen widocznie nie spodziewał się aż takiej awantury, bo rakiem zaczął się z tego wycofywać. Zaprzecza doniesieniom, jakoby część tytułów miała być wycofana, a brak "Playboya" czy "CKM" to efekt "cyklicznej optymalizacji oferty prasowej względem możliwości ekspozycyjnych", czyli mamy za dużo gazet, a za mało miejsca na półkach. Ostatnie lata pokazują jednak, że jakiś cudem miejsce na w/w magazyny zawsze się jakoś znajdowało.
PKN Orlen
Takie działanie to podobno naturalny i cykliczny proces, w którym kluczowe są czynniki biznesowe. Tak było, jest i będzie. W ubiegłym roku wprowadzono 115 tytułów, a wycofano na stałe lub czasowo 50 innych. naTemat dotarło do listy tytułów, które – poza "Playboyem" i "CKM-em" – zniknęły z tego powodu z półek Orlenu.
Jeśli chodzi o czasowe wstrzymanie dystrybucji, to tylko w marcu tego roku były to np. "Auto Market Truck", "Burda Special", "Bravo Girl", "Budujemy Dom", "Chip", "Chwila Dla Ciebie", "Dziecko", "Joy", "Kaczor Donald", "Samo Zdrowie", "Top Gear", "Dbam o Zdrowie", "Vita". W zamian pojawiły się np. "Well-Twój Styl Poleca", "Elle Man", "Vogue", "Echo Dnia – Podkarpacie", czy takie egzotyczne pozycje jak... "Blister Karty Fifa-Panini".

Można się zastanowić, jak to możliwe, że skoro do tej pory tytuły jak np. "Playboy" czy "CKM" były eksponowane na stacjach od lat, to w jaki sposób nagle pojawiły się problemy ekspozycyjne, o których mowa w oświadczeniu?
"Należy zauważyć, że wraz z rozwojem oferty pozapaliwowej, na stacjach pozostaje coraz mniej przestrzeni ekspozycyjnej i z tego punktu widzenia optymalne wykorzystanie możliwości dawanych przez poszczególne obiekty jest kluczowe z punktu widzenia rozwoju sieci. Wspomniane tytuły zostały objęte bieżącą optymalizacją oferty prasy podobnie jak wiele innych" – wyjaśnia naTemat biuro komunikacji Orlenu.
Ni mniej, nie więcej znaczy to, że na stacjach zaczyna pojawiać się tyle produktów pozapaliwowych, że zaczyna brakować miejsca. Widzicie tutaj już związek z zakazem handlu w niedzielę i informacjami o tym, jak w związku z tym ma się zmieniać Orlen? Ciekawe, co na to powiedziałby Jan Paweł II, na którego tak chętnie powołuje się prezes Obajtek.
