
Patriotyczne wzmożenie w ósmą rocznicę katastrofy smoleńskiej trwa. Autor pomnika smoleńskiego zdradził, że krzyż, który wcześniej stał pod Pałacem Prezydenckim, powróci. Obecnie stoi w kościele św. Anny.
REKLAMA
– Niebawem ma trafić na plac Piłsudskiego – powiedział w rozmowie z "Super Expressem" autor projektu pomnika smoleńskiego Jerzy Kalina. – Po jednej stronie pomnika pojawi się szpaler żywopłotów przerwany miejscem na ekspozycję krzyża sprzed pałacu. To krzyż znany z tych wszystkich wydarzeń na Krakowskim Przedmieściu – zdradza Kalina. Tym razem krzyż ma zostać zatopiony w ścianie ze szkła i nie wystawać ponad wysokość żywopłotu, czyli 5 metrów.
Krzyż smoleński pod Pałacem Prezydenckim stał się wręcz miejscem kultu. Przychodzili tam zwolennicy teorii o zamachu. Często dochodziło do konfliktów z przeciwnikami takiego poglądu. Potem został przeniesiony do kościoła św. Anny.
O tym, że pomnik smoleński Kaliny jest plagiatem, jest przekonany Krzysztof Brejza z Platformy Obywatelskiej. Wskazał na łudzące podobieństwo do okładki pewnej płyty. Chodziło o album "The Old Man and the Spirit" grupy Beyond the Bridge. Póki co nie odsłonięto jeszcze słynnych "schodów donikąd", a już trwa budowa drugiego monumentu na pl. Piłsudskiego. Będzie przedstawiał Lecha Kaczyńskiego. Oba projekty zwyciężyły w konkursie na pomniki smoleńskie.
źródło: "Super Express"
