Beata Kempa na Twitterze potępia atak chemiczny w Syrii w Doumie... 3 tygodnie od zdarzenia.
Beata Kempa na Twitterze potępia atak chemiczny w Syrii w Doumie... 3 tygodnie od zdarzenia. Fot. Przemek Wierzchowski / Agencja Gazeta

Tym wydarzeniem na początku kwietnia żyła cała społeczność międzynarodowa. Świat nie posiadał się z oburzenia wobec użycia broni chemicznej przez siły rządowe w syryjskiej Doumie. Reperkusje tego ataku były poważne – Stany Zjednoczone pod osłoną nocy zaatakowały cele w Syrii, Rosja przekazała USA ostrzeżenie o konsekwencjach... Minęły 3 tygodnie tych zdarzeń i wreszcie polska minister do spraw pomocy humanitarnej postanowiła zabrać głos.

REKLAMA

Pod wpisem Beaty Kempy zaroiło się od sugestii, że to jednak "odrobinę" za późno. W końcu sklecenie niecałych czterech linijek tekstu nie powinno nastręczyć większych problemów. No, chyba że nie ma się pewności, po czyjej stronie jest racja w tym konflikcie – po stronie syryjskich cywilów czy Baszara el-Asada, po stronie Waszyngtonu czy jednak po stronie Moskwy.

Trzy tygodnie po ataku chemicznym syryjskich sił rządowych na cywilów w mieście Douma minister do spraw pomocy humanitarnej zdecydowała się potępić ten czyn.

Minister Beata Kempa potępia atak chemiczny przeprowadzony przez syryjskie siły przed trzema tygodniami.
Minister Beata Kempa potępia atak chemiczny przeprowadzony przez syryjskie siły przed trzema tygodniami. Fot. Twitter.com / Beata Kempa

Dlaczego i po co minister Beata Kempa zabrała głos w tej sprawie? Trudno znaleźć odpowiedź. Wystarczy przypomnieć, że od owego 7 kwietnia zdarzyło się już bardzo wiele – amerykański nocny atak na cele w Syrii, mocna odpowiedź władz w Damaszku, rosyjskie groźby wobec USA o tym, że Zachód poniesie konsekwencje, dramatyczna diagnoza sekretarza generalnego ONZ, że konflikt w Syrii może się rozlać na inne rejony...

Na Twitterze internauci nie zostawiają suchej nitki na pani minister, która jest zwolenniczką "niesienia pomocy na miejscu".

Trzeba przyznać, że jeśli chodzi o tempo publikowania tego, co należałoby opublikować, Beacie Kempie od dawna nie idzie najlepiej. Wyroki Trybunału Konstytucyjnego jeszcze z 2015 i 2016 r. nie zostały opublikowane na mocy jej decyzji jako ówczesnej szefowej Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. W wyniku nowelizacji mają być opublikowane wkrótce, aby załagodzić spór z UE o praworządność w Polsce.