
Poseł Zjednoczonej Prawicy ostro ocenił protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich uczestników. Najwyraźniej jednak nie żałuje swoich słów, bo gdy w Radiu Zet padło pytanie o jego kontrowersyjną wypowiedź, parlamentarzysta poszedł jeszcze dalej.
Poseł Jacek Żalek we wtorkowej wypowiedzi dla TOK FM dowodził, że rząd nie powinien się ugiąć wobec protestu rodziców osób niepełnosprawnych, przyznając im postulowany dodatek w wysokości 500 zł.
Jacek Żalek
Porozumienie
I choć wokół tej wypowiedzi wybuchła burza, parlamentarzysta partii Porozumienie najwyraźniej nie żałuje swoich słów. W środę w porannej rozmowie w Radiu Zet, gdy padło pytanie o wtorkowe sformułowania, poseł Żalek winę przerzucił na dziennikarzy. Potem zaś gładko przeszedł do tematyki związanej z aborcją i mordowaniem dzieci.
– To jest niestety rzeczywistość. Wokandy są pełne tego typu spraw, gdzie nie tylko chore dzieci, ale i zdrowie dzieci, są mordowane w beczkach – snuł swoją opowieść o wyrodnych rodzicach poseł Jacek Żalek, wiążąc sprawy kryminalne z protestem opiekunów osób niepełnosprawnych.
Poseł Żalek nie jest pierwszym przedstawicielem władzy, który dokonuje takiej oceny protestujących w Sejmie. "Znalazłabym paragraf na tych rodziców" – postraszyła również we wtorek posłanka PiS Bernadetta Krynicka.
