Czy to była zemsta policjanta? Są nowe zatrważające informacje w sprawie śmierci Igora Stachowiaka

Z akt wynika, że jeden z policjantów miał zatarg z Igorem Stachowiakiem
Z akt wynika, że jeden z policjantów miał zatarg z Igorem Stachowiakiem Fot. Tomasz Pietrzyk/Agencja Gazeta
Dziennikarskie śledztwo w sprawie śmierci Igora Stachowiaka przyniosło kolejny wątek. Z ujawnionych w czwartek informacji wynika, że jeden z oprawców w mundurze miał zadawniony zatarg ze Stachowiakiem. Cała historia zaczyna się dużo wcześniej niż sądzono.

Igor Stachowiak i policjant Adam W. "poznali się" już w 2013 roku - tak wynika z akt przesłanych do Sądu Rejonowego przez poznańską prokuraturę. Patrol interweniował na stacji benzynowej we Wrocławiu. 22-letni wówczas Igor miał być pod wpływem alkoholu i narkotyków. Był też agresywny w stosunku do kasjerki, a przy interwencji stawiał opór. Bez wątpienia zachował się karygodnie.

O wiele gorzej mieli zachować się jednak interweniujący wówczas Adam W. i drugi policjant. Akta podają, że Igor Stachowiak miał być... rażony prądem, uderzany głową o ścianę i podduszany. Wcześniej policjanci pytali też dyżurnego, na którym komisariacie nie ma kamer. Igor złożył skargę na funkcjonariuszy, ale sprawa została umorzona z braku dowodów. Został za to oskarżony o naruszenie nietykalności cielesnej mundurowych. Już wtedy ostrzegali go, by się pilnował, bo będą się spotykać.

Adam W. w 2016 roku odszedł z policji do Żandarmerii Wojskowej. Pierwszą rozprawa dotyczącą śmierci Igora Stachowiaka wyznaczono na 18 maja. Oskarżonych jest czterech byłych policjantów: Adam W. Łukasz Rz., Paweł P. oraz Paweł G. Nie będą jednak odpowiadać za spowodowanie śmierci mężczyzny, ale za znęcanie się nad zatrzymanym i przekroczenie uprawnień. Mogą za to trafić na 5 lat za kraty.


źródło: Radio Wrocław
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...