
Jak co roku od 24 lat 1 czerwca miało się odbyć na Sali Plenarnej posiedzenie Sejmu Dzieci i Młodzieży. Marszałek Kuchciński najpierw odwołał debatę, a teraz zapowiada, że odbędzie się ona, ale w innym terminie. Michał Szczerba PO zwraca uwagę, że nawet druga osoba w państwie nie ma takiej władzy, by zmienić datę Dnia Dziecka.
REKLAMA
To już była tradycja – w Dzień Dziecka, który w Polsce od 1950 roku obchodzony jest 1 czerwca, na Sali Plenarnej Sejmu odbywały się obrady Sejmu Dzieci i Młodzieży. W tym roku decyzją marszałka Marka Kuchcińskiego postanowiono zerwać z tym zwyczajem. W związku z protestem niepełnosprawnych czasowo zawieszono wydawanie tymczasowych przepustek uprawniających do wejścia na teren parlamentu. Do gmachu nie mogła wejść ani Janina Ochojska, ani była żołnierz Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska, ani też nie będą mogli młodzi parlamentarzyści.
Pojawiła się za to informacja na Twitterze Marka Kuchcińskiego, który zapowiada przeniesienie obrad SDiM na inny termin. "Może Pan nie wie, ale nie ma Pan władzy przenosić Dnia Matki, Dnia Dziecka i Bożego Narodzenia. We wrześniu może Pan zrobić obrady młodzieżówki #PiS. Będzie się Pan komfortowo czuł w gronie klakierów. 460 młodocianych Jarząbków Wacławów śpiewających do szafy Prezesa łubu dubu" – ironizuje poseł Michał Szczerba, poseł Platformy Obywatelskiej.
Nowej daty obrad Sejmu Dzieci i Młodzieży Marek Kuchciński na razie żadnej nie podaje. Nie ma jej też w oświadczeniu skierowanym do młodych parlamentarzystów, pod którym podpisali się liderzy takich stowarzyszeń, jak Młoda Prawica czy Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości. Warto przypomnieć, że Dzień Dziecka nie wszędzie jednak jest obchodzony 1 czerwca. W Paragwaju jest to 16 sierpnia, w Hondurasie 10 września, a na przykład w Turcji 23 kwietnia. Gdyby marszałek Kuchciński chciał skorzystać z któregoś z tych terminów, to jeszcze jest trochę czasu na przygotowania.
