
Spekulacje o odwołaniu marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego powracają raz po raz. Dotąd były one dementowane przez samego zainteresowanego. Tym razem dyskusja o wymianie najwyższego przedstawiciela izby niższej powróciła za sprawą wpisu Michała Szczerby. Poseł PO wskazuje, kto miałby zastąpić Kuchcińskiego. Prezentuje on na Twitterze opis tej osoby, ale nazwiska nie wymienia, co tylko podgrzewa plotki.
REKLAMA
Wymierzane przez marszałka kary - nie tylko finansowe - to ostatnio rzeczywistość posłów opozycji. Najczęściej karanym posłem jest Sławomir Nitras z PO, na kolejnym miejscu jest Michał Szczerba. Ten parlamentarzysta już niemal na samym początku zalazł Markowi Kuchcińskiemu za skórę, gdy podczas sejmowej dyskusji zwrócił się do niego słowami "Panie marszałku kochany" (co Kuchciński, jako dawny hipis, mógł odczytać jako propozycję... seksu oralnego).
Teraz Michał Szczerba powraca do słynnego już zwrotu i pisze na Twitterze, że w PiS dojrzewa pomysł odwołania marszałka Sejmu. Następcą Kuchcińskiego miałaby być... "Ona". "Nic nie myśli. Wszystko rozumie. Wszystko powie. Wszystko zrobi. Jednym słowem: Ideał" – tymi słowami poseł PO opisał osobę, która miałaby objąć stanowisko marszałka Sejmu.
Taki opis tylko podgrzał emocje. Niektórzy uznali, że pasuje on do Krystyny Pawłowicz. Inni, że może chodzić o posłankę o imieniu Beata, lecz nie wskazali która - wszak w PiS nie brakuje Beat. Jeszcze inni uważają, że ten opis dotyczy właściwie wszystkich w PiS.
Przed miesiącem sporo mówiło się o tym, że Marek Kuchciński fotel przy Wiejskiej ma zamienić na mandat w Strasburgu – marszałek miałby być wyborczą lokomotywą PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego. "Mam się świetnie i zostaję w Polsce, gdzie jest jeszcze dużo do zrobienia" – zdementował te spekulacje Kuchciński.
