
Dla posła Andrzeja Melaka wszystko układa się w logiczną całość. Zapewnia, że PiS-owi chodzi o to, by sądy pracowały sprawniej. A że jest jakiś sprzeciw? "To jest działanie sił, które straciły władzę w wyniku demokratycznych wyborów" – powtarza znany tekst. Ale po chwili idzie dużo dalej, sugerując, że protestujący... to wcale nie są Polacy.
W momencie, gdy jako kraj wracamy do normalności, nasi sąsiedzi i nasi wrogowie uruchamiają siły, które zawsze działały destrukcyjnie. Widzieliśmy pod Pałacem Prezydenckim ludzi przywiezionych z Berlina, którzy w jakimś amoku krzyczeli "Konstytucja".
A pani Gersdorf w Niemczech mówiła, że będzie pierwszym prezesem Sądu Najwyższego na uchodźstwie. To taka mentalność i jasne określenie celów.
