Mecenas Jarosław Kaczyński musi irytować PiS nie tylko zbieżnością nazwiska z prezesem tej partii, ale także przez swoją działalność na rzecz opozycji.
Mecenas Jarosław Kaczyński musi irytować PiS nie tylko zbieżnością nazwiska z prezesem tej partii, ale także przez swoją działalność na rzecz opozycji. Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

Mecenas Jarosław Kaczyński powraca. Tym razem będzie dochodził praw Magdaleny Kim, czyli działaczki KOD spoliczkowanej przez członkinię administracji rządowej PiS. To kolejna sprawa, którą ten prawnik toczy przeciwko "dobrej zmianie".

REKLAMA
Mecenas Jarosław Kaczyński nie jest wcale dobrze kojarzony na prawicy ze względu na imię i nazwisko identyczne z prezesem PiS. Wręcz przeciwnie. Jego prawnicza aktywność przeciwko "dobrej zmianie" podnosi ciśnienie wielu politykom Zjednoczonej Prawicy.
Tak też będzie tym razem. Mecenas zapowiedział, że złożył w prokuraturze akt oskarżenia "za wydarzenia z 1 września – została ona spoliczkowana, czym naruszono jej nietykalność cielesną". Chodzi o Magdalenę Klim, którą uderzyła ówczesna urzędniczka Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Jednak to nie pierwsza sprawa Kaczyńskiego, którą naciska na odcisk PiS. Na przykład, w zeszłym roku pomagał prawnie osobom, których policja szukała za udział w demonstracji pod Sejmem 16 grudnia 2016 roku. Na początku 2017 roku Kaczyński pozwał... Kaczyńskiego.
Poszło o słowa, które prezes PiS użył na antenie Radia Łódź. Porównał wtedy aktywistów z KOD do osób specjalnej troski. Mecenas zarzucił prezesowi, że posługiwał się mową nienawiści i znieważał Polaków.
Jarosław Kaczyński także stanął w obronie niepełnosprawnych. Kiedy ci zostali publicznie zwyzywani przez posła prawicy Jacka Żalka, ten złożył wniosek o uchylenie mu immunitetu. Reprezentuje on również działaczy KOD, których wizerunek został bezprawnie użyty w spocie PiS.
Więcej na temat mecenasa Kaczyńskiego pisaliśmy –> TUTAJ

Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej