Minecraft 1.3.1 – co nowego w świecie z klocków? Niezwykle prosta gra, którą pokochały miliony

Krajobraz ze świata Minecrafta
Krajobraz ze świata Minecrafta Fot. Mike Prosser / http://www.flickr.com/photos/colmmcsky/6040210861/in/photostream / CC BY-SA http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/
Najnowsza wersja gry Minecraft została wypuszczona przez Mojang. Minecraft 1.3.1 wniesie kolejny powiew świeżości w tę legendarną grę, która ma miliony fanów na świecie.


Jedna z najciekawszych recenzji Minecrafta autorstwa youtubera EditZP stwierdza: "Minecraft to jedno wielkie gów**. Ma beznadziejną grafikę, jej rozgrywka jest powtarzalna, a do jej obsługiwania jest wymagany potężny komputer – taki, który może się włamać do Pentagonu. Mimo wszystkich wad, których lista byłaby większa niż słownik języka angielskiego, Minecraft zdołał zdobyć społeczność fanów liczoną w milionach, z której wszyscy poświęcają się marnowaniu na nią tyle czasu, ile to tylko możliwe. Jak tej słabiutkiej grze udało się to zrobić? Odpowiedź jest prosta – to jedna z najwybitniejszych i najbardziej oryginalnych gier, która została stworzona w tym milenium. Sądzę, że twórca gry – Notch – poświęcił swój talent i życie na stworzenie cyfrowej heroiny."


Dokładnie od 15.00 możemy już pobrać najnowszą wersję Minecrafta – 1.3.1. Obecny szef projektu Jens Bergensten znany jako Jeb powiadomił o tym na Twitterze ponad 357 tysięcy osób, które go śledzą:

Jeb
Główny projektant Minecrafta

Historia prostej niezwykłej gry
Minecraft to gra typu "sandbox", czyli jej rozgrywka przypomina zabawę w piaskownicy. Nie mamy tu określonego celu rozgrywki, a cały wygenerowany losowo świat poddaje się naszej obróbce. Kierujemy postacią, która niczym ludek Lego musi przetrwać w świecie klocków. Możemy grać na różne sposoby, ale dwa podstawowe to "creative mode" oraz "survival mode".


Zobacz także: Gry, które rozwijają wyobraźnię. Polecamy na dzień dziecka

W tym pierwszym mamy pełną swobodę – możemy latać, nie krępuje nas głód oraz punkty życia, i mamy nieograniczony dostęp do różnych rodzajów klocków. W drugim, za dnia możemy odkrywać świat i budować ze znalezionych przez nas materiałów, a w nocy musimy kryć się przed potworami, które mogą nas zabić.

Stąd w głównej mierze popularność gry – wymaga ona od nas sporo wyobraźni, a grafika nie rozprasza nas i pozwala się skoncentrować na tworzeniu. W ten sposób możliwości są niemalże nieograniczone, gracze tworzą wszystko, od prostych domków po potężne rekonstrukcje zamków, od wulgarnych napisów po obrazy Da Vinciego.


Tę prostą koncepcję wymyślił Markus Persson, znany jako Notch, szwedzki producent niezależnych gier komputerowych. Pomysł Notch zaczerpnął z kilku produkcji jak Infiniminer, czy kultowy Dungeon Keeper.

Mechanika gry pozwoliła na specyficzny sposób jej rozwoju. Notch najpierw wypuścił bardzo prostą wersję gry (17 maja 2009 roku), by z czasem dodawać do niej nowe funkcjonalności. Na początku można było ją kupić za bardzo małe pieniądze, ale z każdym poważnym krokiem w rozwoju gry, cena nieznacznie wzrastała. Oczywiście ci, którzy kupili ją wcześniej, mieli w cenie kolejne wersje. Wielu z chęcią płaciło za tanią, niesamowitą grę, również dlatego, że nie była wytworem korporacji – z początku tworzył ją tylko Notch.

Przeczytaj też: Gry w służbie nauki. Jak wykorzystać komputerowych maniaków dla dobra ludzkości?

Ten mechanizm i genialność gry pozwoliły na zdobycie rzeszy fanów, których jeszcze przed wydaniem pełnej wersji były miliony. Dzięki nim gra rozrastała się jeszcze bardziej – powstało tysiące tekstur, które zmieniają wygląd klocków oraz stworzono setki modów, które diametralnie przekształcają rozgrywkę.

Popularność Minecrafta widać przede wszystkim na YouTube. Nie ma chyba dnia, by w najpopularniejszych filmach nie znalazł się jakiś minecraftowy. Wielu youtuberów, którzy grają właśnie w tę grę okraszając filmy komentarzem (np. prezentują mody, podpowiadają jak grać) dorobiło się pokaźnej bazy fanów (i co za tym idzie niezłych zarobków). Na świecie jednymi z największych są m.in. Yogscast – dwóch około trzydziestoletnich, przezabawnych Brytyjczyków i ich znajomi, którzy funkcjonują obecnie jako spora firma. Zarabiają na wyświetleniach filmów, ale także np. na koszulkach które sprzedają fanom. Podczas pisania tego tekstu mają już ponad dwa miliony widzów i ponad miliard sto milionów wyświetleń swoich filmów.

Zobacz też: W telefonie, na koszulce, ekranach kin a nawet... karcie kredytowej. Angry Birds jak Disney

Minecraft wciąż się rozwija. Powstały jej wersje na mobilne platformy Android i iOS pod nazwą Pocket Edition, oraz ta na konsolę Xbox 360. Rośnie rynek rozgrywki internetowej z coraz to nowymi serwerami, powstają kolejne mody i tekstury. Oficjalna strona podaje, że na teraz zarejestrowało się ponad 36 milionów graczy z których 6,8 miliona kupiło grę.

Wydaje się, że nic nie powstrzyma minecraftowej manii.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

  • ZOBACZ TAKŻE:
  • Gry
Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Od dziś zupełnie nowe naTemat.pl 4.0. To największa zmiana w historii serwisu
0 0Grupa naTemat nigdy nie była tak popularna jak teraz. Dziękujemy!
0 0Ostatni przystanek twojego pupila: witamy w krematorium dla zwierząt
0 0Radziecki sprzęt i brak śpiworów. Żołnierz opisuje, co zobaczył w wojsku: "Nie wiedziałem, że jest aż tak źle"
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"