
– Trzeba oddzielić prokuraturę od Ministerstwa Sprawiedliwości – zapowiedział w niedzielę w Białymstoku Robert Biedroń. Lider Wiosny mówił o kluczowych sprawach, którymi zajmie się partia, jeśli dostanie się do Sejmu.
W niedzielę w Białymstoku odbyła się konwencja Wiosny. Jak relacjonuje "Gazeta Wyborcza", w spotkaniu z przedstawicielami nowej partii uczestniczyły tłumy.
Robert Biedroń podczas konferencji w Białymstoku wspomniał o głośnym materiale dziennikarzy "Superwizjera" (TVN).
Ci ujawnili, że blisko 400 podpisów na listach poparcia Młodzieży Wszechpolskiej w wyborach samorządowych w 2014 roku zostało sfałszowanych. Wówczas organizacją kierował Adam Andruszkiewicz.
Sprawą wprawdzie zajmuje się prokuratura (śledztwo wszczęto po kontroli przeprowadzonej w ub.r.), ale Andruszkiewicz wciąż nie usłyszał zarzutów. A pod koniec roku został wiceministrem w rządzie Mateusza Morawieckiego (już po kontroli prokuratury).
Zdaniem Biedronia od 1989 roku "prokuratura zbyt często była ofiarą rozgrywek politycznych". – Zbyt często podważano niezależność prokuratury, prokuratorów, którzy w dużej mierze są rzetelni, wiarygodni, angażujący się, ale niestety presja polityków czasami jest zbyt silna – mówił lider Wiosny w Białymstoku.
I zapewniał, że jeśli posłowie jego ugrupowania zasiądą w rządowych ławach, to oddzielą prokuraturę od Ministerstwa Sprawiedliwości, którym kieruje Zbigniew Ziobro, prokurator generalny.
– Nie może być tak, że polityk ręcznie steruje prokuraturą, która powinna być w państwie demokratycznym, w sercu Europy niezależna – zaznaczył Biedroń. A obecną zależność wymiaru sprawiedliwości od polityków nazwał "degrengoladą".
Robert Biedroń
podczas konferencji w Białymstoku (10.02.19)
Wiosna w sondażach Według najnowszego sondażu – Estymatora dla tygodnika "Do Rzeczy" – Wiosna ma szansę na trzeci wynik w wyborach parlamentarnych. Na partię Roberta Biedronia swój głos oddałoby 8,6 proc. badanych. Oznacza to, że Wiosna uzyskałaby 31 mandatów.
Z kolei z badania Kantar Millward Brown SA dla "Faktów" TVN i TVN24 wynika, że partię Biedronia poparłoby 14 proc.
źródło: Wyborcza.pl
