Abp Głódź persona non grata na gdańskiej uczelni. "Kara" za reakcję na skandal pedofilski

Gdańska ASP nie chce u siebie abp. Głódzia.
Gdańska ASP nie chce u siebie abp. Głódzia. Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Po kontrowersyjnych słowach dotyczących filmu braci Sekielskich metropolita gdański abp. Sławoj Leszek Głódź nie jest mile widziany na terenie Akademii Sztuk Pięknych w Gdańsku. Artyści sprzeciwili się jego zachowaniu publikując plakat z przekreśloną głową duchownego.


"Social Propaganda Studio / Wydział Grafiki ASP w Gdańsku mówi NIE! zapraszaniu w mury naszej uczelni pana Głodzia po jego haniebnych wypowiedziach w związku z ujawnianiem faktów pedofilii w kościele" – napisano na profilu Pracowni Propagandy Społecznej na Facebooku, załączając do wpisu plakat z przekreśloną głową księdza. Tym samym uczelnia nie życzy sobie obecności metropolity gdańskiego podczas szkolnych uroczystości.


Akcja ASP odnosi się do słów wypowiedzianych przez abp. Głódzia na temat filmu "Tylko nie mów nikomu". – Proszę pani, wczoraj miałem inne zajęcia, nie oglądam byle czego – skomentował zapytany o to, czy oglądał dokument Tomasza Sekielskiego o pedofilii w Kościele.

Autor plakatu prof. Jacek Staniszewski nie kryje swojego oburzenia z powodu wypowiedzi duchownego. – Nie mieści mi się w głowie, że metropolita gdański nie komentuje udowodnionych, haniebnych czynów księży, a do tego jeszcze wypowiada takie słowa na temat filmu braci Sekielskich. Sam jest negatywnym bohaterem "Tylko nie mów nikomu" - kryje księży pedofilów, a do tego celebruje msze święte w ich intencji – powiedział profesor ASP.

Jego zdaniem, pojawienie się arcybiskupa w uczelni na inauguracji roku akademickiego byłoby "co najmniej niestosowne". Dodatkowo na facebookowej stronie dodano w oddzielnym poście także graficzne hasło: "Jeśli masz do dzieci chuć, wesprze cię w tym biskup Głódź".
– ASP jest uczelnią humanistyczną, a abp Sławoj Leszek Głódź jest zaprzeczeniem tych wartości. Nie reprezentuję całej uczelni, tylko siebie i część wykładowczyń i wykładowców, którzy nie chcą, żeby arcybiskup był zapraszany na uroczystości ASP. Nie musimy uzgadniać naszych poglądów z władzami uczelni, wpisujemy się w zbiorowe oburzenie – dodał prof. Staniszewski. Plakat z przekreśloną głową abp Głódzia zobaczyło już 24 tys. użytkowników Facebooka.


źródło: Gazeta Wyborcza