"By po prostu nie robić z tego sensacji ". Adwokaci kard. Gulbinowicza wydali oświadczenie

Adwokaci kard. Gulbinowicza wydali oświadczenie w sprawie oskarżeń, jakie pojawiły się w ostatnich dniach.
Adwokaci kard. Gulbinowicza wydali oświadczenie w sprawie oskarżeń, jakie pojawiły się w ostatnich dniach. Fot. Mieczysław Michalak / Agencja Gazeta
"Wzywamy do zaprzestania publikowania i rozpowszechniania nieprawdziwych, niepotwierdzonych informacji naruszających dobre imię jego eminencji księdza kardynała Henryka Gulbinowicza" – oświadczają pełnomocnicy prawni kard. Henryka Gulbinowicza. Konferencję zorganizowano przed szpitalem, w którym przebywa 95-letni hierarcha.


Chodzi o wtorkowe doniesienia wrocławskiej "Gazety Wyborczej". Dziennik dotarł do mężczyzny, który twierdzi, że w latach 80., gdy jako nastolatek był w Niższym Seminarium Duchownym w Legnicy, kard. Gulbinowicz molestował go w trakcie wizyty we wrocławskiej kurii.


"Jak wszedł do pokoju, szybko zakryłem się kołdrą, bo miałem na sobie tylko majtki. On spytał, jak mi się podoba w seminarium, czy mam kłopoty z nauką, a potem przysiadł się do mnie, włożył rękę pod kołdrę i zaczął masować mi penisa" – to fragment opisu, jaki przedstawiał w "Wyborczej" Karol Chum (literacki pseudonim Przemysława Kowalczyka – informatyka i poety). Dzień po tych doniesieniach kard. Henryk Gulbinowicz trafił do szpitala.


W piątek przed gmachem wrocławskiego szpitala adwokaci kard. Gulbinowicza spotkali się z dziennikarzami. Wygłosili oświadczenie, w którym zagrozili mediom sądem (transmisję w internecie prowadził wrocławski oddział "Gościa Niedzielnego"). – Celem naszego spotkania jest wezwanie do zaprzestania publikowania i rozpowszechniania nieprawdziwych, niepotwierdzonych i, co za tym idzie, naruszających dobre imię Jego Eminencji kard. Henryka Gulbinowicza, informacji pochodzących od pana posługującego się pseudonimem Karol Chum – mówił adwokat Mateusz Chlebowski.


Pełnomocnik wrocławskiego arcybiskupa seniora poinformował, że trwa analiza dotychczasowych publikacji i ostrzegł, że "niezastosowanie się do wezwania spotka się ze stosowną reakcją". – Apeluję o uszanowanie prywatności kardynała. Chcemy, żeby w spokoju doszedł do pełni sił, bo to jest w tej chwili najważniejsze, by po prostu nie robić z tego sensacji i umożliwić drugiej stronie zajęcie stanowiska – oświadczył mec. Chlebowski.
Przedstawiciel szpitala poinformował, że stan kardynała jest stabilny. Jego hospitalizacja potrwa jeszcze co najmniej przez tydzień.

Honorowy Obywatel Wrocławia
Po premierze filmu "Tylko nie mów nikomu" pojawił się wniosek o odebranie arcybiskupowi seniorowi tytułu Honorowego Obywatela Wrocławia. Henryk Gulbinowicz w 2005 r. poręczył bowiem za ks. Pawła Kanię, gdy policja zatrzymała duchownego, kiedy przed sklepem proponował trzem chłopcom po 100 zł za usługi seksualne, a w jego komputerze znaleziono pornografię dziecięcą.
W ostatnich dniach, oprócz wzmianki w filmie Sekielskich, głośno jest o kościelnej nieruchomości, jaka za jego zgodną została sprzedana Mateuszowi Morawieckiemu.

Jeśli chodzi o czasy komunistyczne, kard. Gulbinowicz jest postacią pomnikową – przyznał w rozmowie z naTemat Władysław Frasyniuk, którego w stanie wojennym kardynał ukrywał w swojej rezydencji. Jest przekonany, że ostatnie afery kładą się cieniem na postaci hierarchy. – Mówię to z bólem: na pewno i jedna, i druga sprawa Henrykowi Gulbinowiczowi nie służy. Jest poważną, dramatyczną rysą na pomnikowym wizerunku kardynała – przyznał Frasyniuk.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...