
Platforma Obywatelska składa w prokuraturze zawiadomienie na Antoniego Macierewicza. Politycy zarzucają byłemu szefowi MON przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Sprawa dotyczy przesłuchań, które szef podkomisji smoleńskiej przeprowadził w zeszłym tygodniu.
REKLAMA
Chodzi dokładnie o trzy przesłuchania w ramach działań tzw. podkomisji smoleńskiej. 10 lipca przesłuchano dwóch posłów PO – Cezarego Tomczyka i Pawła Suskiego Z kolei 12 lipca – dziennikarza Radia ZET Jacka Czarneckiego.
– Składamy zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez pana posła Antoniego Macierewicza – poinformowali posłowie PO Marcin Kierwiński i Cezary Tomczyk w piśmie do warszawskiej prokuratury i Najwyższej Izby Kontroli.
Macierewicz przesłuchiwał sam
W rozmowie z Onetem reporter Radia ZET zdradził kulisy wspomnianego przesłuchania. Zachowanie Macierewicza może wprowadzić w osłupienie.
W rozmowie z Onetem reporter Radia ZET zdradził kulisy wspomnianego przesłuchania. Zachowanie Macierewicza może wprowadzić w osłupienie.
– Pan Macierewicz poinformował mnie, że nie mogę ujawniać tego, co poruszał w zadawanych mi pytaniach, natomiast mogę mówić o samym fakcie i okolicznościach przesłuchania. Powiedziałem, że się nie zgadzam, na co pan przewodniczący odpowiedział: jeśli się pan nie zgadza, to możemy skasować nagranie – zrelacjonował dziennikarz. – Powiedziałem: panie ministrze, nie może pan tego skasować, zostałem wezwany urzędowo, a przesłuchanie się odbyło – dodał.
