Tak media PiS szczują na Arłukowicza. Europoseł stracił cierpliwość, zapowiada kroki prawne

Bartosz Arłukowicz zapowiada kroki prawne wobec Radia Szczecin za sugestię, że jest przestępcą.
Bartosz Arłukowicz zapowiada kroki prawne wobec Radia Szczecin za sugestię, że jest przestępcą. Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Gazeta
"Szczucie i hejt przekraczają już jakiekolwiek granice przyzwoitości" – ocenił Bartosz Arłukowicz. Europoseł PO, były minister zdrowia zapowiedział kroki prawne ws. publikacji narodowego nadawcy, Polskiego Radia Szczecin. Państwowa rozgłośnia zasugerowała, że polityk jest przestępcą – przedstawiła go jako Bartosza A. i pokazała na zdjęciu z czarnym paskiem na oczach.


Chodzi o wyrok, jaki wydał Sąd Lekarski Wojskowej Izby Lekarskiej. Uznał on Bartosza Arłukowicza za winnego zarzucanych mu czynów i orzekł karę upomnienia. Z oskarżeniami wobec polityka wystąpił Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, a dotyczyły one wypowiedzi polityka w dniach 5 i 6 stycznia 2015 roku, czyli z czasu, gdy Arłukowicz był ministrem zdrowia i gdy trwał lekarski strajk.


Jak zbrodniarz
Choć orzeczenie nie jest prawomocne, choć chodzi o Sąd Lekarski, a nie sąd powszechny, choć wymierzona kara to zaledwie upomnienie – Polskie Radio Szczecin zaprezentowało Arłukowicza niczym pospolitego przestępcę.

To sprawiło, że polityk stracił cierpliwość. "Szczucie i hejt przekraczają już jakiekolwiek granice przyzwoitości. W sprawie Radia Szczecin i pana redaktora Tobiasza Madejskiego poleciłem swoim prawnikom wszczęcie stosownych kroków prawnych" – poinformował Arłukowicz. Zapowiedział, że będzie żądać kilku tysięcy złotych na stowarzyszenie "Nasz Bocian" zajmującego się działalnością związaną z leczeniem niepłodności.
"Odrobinę przyzwoitości"
W tej sprawie do prezesa Polskiego Radia Szczecin, wcześniej działacza PiS, Artura Kubaja, zwrócił się członek rady programowej rozgłośni, były wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego z PO, Witold Jabłoński. Zwrócił uwagę, że w informacji dotyczącej Arłukowicza stacja zastosowała "zabieg typowy dla skazanych przestępców i zbrodniarzy".

"Proszę o odrobinę przyzwoitości i rzetelności dziennikarskiej – skrócenie nazwiska oraz użycie czarnego paska do zasłonięcia wizerunku, sugeruje że Bartosz Arłukowicz jest osobą skazaną lub posiadającą zarzuty prokuratorskie Jest to sugestia całkowicie nieprawdziwa. W związku z tym wyrażam oburzenie i zdecydowany sprzeciw wobec praktyk stosowanych w publicznym radio" – zwrócił się Jabłoński do prezesa szczecińskiej rozgłośni.
Radio Magdaleny Ogórek
Na Twitterze komentujący przypominają, że jest o wiele więcej kontrowersji za dobrej zmiany w Radiu Szczecin. To ta stacja informowała o "seks-usługach" w mieszkaniu posła PO. Jednym z autorów tego newsa był kuzyn radnego PiS.


– Kiedyś w Radiu Szczecin poruszane były lokalne tematy, programy prowadzili nasi. Teraz są dziennikarze z Warszawy (m.in. Magdalena Ogórek – przyp. red.), weszła ogólnopolska polityka. Jestem przerażony, od lat współpracuję z różnymi dziennikarzami, ale na to, co dzieje się teraz w mediach publicznych, po prostu brak mi słów – mówił Katarzynie Zuchowicz jeden ze szczecińskich polityków.

Co powiedział Arłukowicz o lekarzach
Wracając do sedna sprawy – wyrok Sądu Lekarskiego Wojskowej Izby Lekarskiej dotyczył medialnych wypowiedzi Bartosza Arłukowicza jako ministra zdrowia. Słowa te padły na początku stycznia 2015 r., gdy niemal w całym kraju strajkowali lekarze rodzinni, zamykając gabinety. W ten sposób walczyli o wyższe kontrakty z NFZ. Pozew wobec ministra skierowali związkowcy z OZZL.

"Lekarz Bartosz Arłukowicz zarzuca wprost i bezpośrednio innym lekarzom (m.in. Maciejowi Hamankiewiczowi, Jackowi Krajewskiemu i innym negocjatorom Porozumienia Zielonogórskiego), że manipulują oni opinią publiczną oraz powtarzają 'farmazony, że dla dobra pacjenta zamyka się gabinet'" – tłumaczyli wówczas związkowcy.

"Ponadto lekarz Bartosz Arłukowicz stawia bezprawne zarzuty grupie lekarzy zrzeszonych w Porozumieniu Zielonogórskim, mówiąc wprost, że: - Kiedy widzę, co stało się z lekarzami z Porozumienia Zielonogórskiego, to myślę sobie, już dawno biznes pomylił się z byciem lekarzem" – brzmiało uzasadnienie pozwu OZZL.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...