
Bez oporów opowiadamy o pijackich wyczynach, poszukiwaniach nowej pracy, zdrowiu czy kłopotach w związku. Niektórzy wierzą, że media społecznościowe sprawiły, że normą jest mówienie wszystkim o wszystkim. Również w pracy. To nieprawda. Za zbytnią gadatliwość i otwartość szef może nas nie tylko uznać za gbura bez dobrych manier czy dyscyplinować, ale i zwolnić.
Zdaniem ekspertki i organizatorki szkoleń dla korporacji, Peggy Klaus, wielu pracowników jest aż żądnych ujawniania swoich prywatnych informacji. Są szczerzy do ból i przekonani, że mogą mówić o wszystkim. W swoim felietonie w "International Herald Tribune" Klaus przytacza przykład menadżera HR, którego młodzi podwładni zapytali, ile razy mogą nie przyjść do pracy zanim ich zwolni oraz podwładnego, który zapytany przez menadżera, co u niego powiedział, że kiepsko, bo od pięciu lat nie uprawiał seksu.
Portale społecznościowe bywają dodatkowym źródłem informacji o pracownikach. Zdarza się, że pracodawcy przeglądają profil pracownika przed jego zatrudnieniem.
Innym aspektem tego zjawiska jest fakt, że dla wielu praca stała się drugim domem. Spędzamy w niej większość dnia, więc naturalne jest, że zawiązują się jakieś bliższe relacje.
Zdrowa równowaga
Eksperci zwracają jednak uwagę, że coraz więcej firm na wzór tych zachodnich chce, żeby pracownicy byli bardziej związani z firmą i dlatego w biurach tworzone są miejsca integracyjne czy pokoje odpoczynku, gdzie pracownicy mogą spędzać czas wolny w trakcie przerw, w porze lunchu, a niekiedy również po pracy.
Jest to źle odbierane i przez szefów i kolegów. W biurze akceptowane są rozmowy na tematy służbowe. Jeśli ktoś poświęca czas zawodowy na sprawy prywatne, porusza osobiste tematy, niekiedy może spotkać się z działaniami dyscyplinarnymi ze strony pracodawcy.
Jak podkreśla Peggy Klaus, nie chodzi o niemówienie o sobie wcale, a jedynie o przestrzeganie kilku zasad, które pomogą nam uniknąć losu obsesyjnej gaduły pozbawionej dobrych manier. I tak, warto zawsze odpowiedzieć sobie na pytanie, kto mnie słucha, dlaczego chcę o tym mówić i jaki to ma sens; czy nie ponoszą mnie emocje i jak to wpłynie na moją pracę i relacje z szefem i kolegami.
Czytaj również: Generacja Y kontra generacja X


